Hiszpańskie służby medyczne podejrzewają zakażenie hantawirusem u 32-letniej kobiety w prowincji Alicante - informuje Reuters. Była ona pasażerką tego samego lotu co 69-letnia Holenderka, która zachorowała na pokładzie statku wycieczkowego MV Hondius i pod koniec kwietnia zmarła w Johannesburgu. Głos w sprawie wydarzeń zabrał rzecznik Światowej Organizacji Zdrowia.

  • W Hiszpanii podejrzewa się zakażenie hantawirusem u 32-letniej kobiety, która podróżowała tym samym samolotem co zmarła wcześniej Holenderka.
  • Wyniki testów na obecność wirusa mają być znane w ciągu 24-48 godzin; trwa dochodzenie epidemiologiczne.
  • Głos w sprawie tych niepokojących wydarzeń zabrał rzecznik Światowej Organizacji Zdrowia.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Hiszpański resort zdrowia poinformował w piątek o podejrzeniu zakażenia hantawirusem u 32-letniej kobiety z prowincji Alicante w południowo-wschodniej części kraju. Pacjentka ma lekkie dolegliwości ze strony układu oddechowego. Została przewieziona do szpitala w Alicante, gdzie przejdzie testy na obecność wirusa; wyniki mają być znane w ciągu 24-48 godzin.

Kobieta była pasażerką tego samego lotu, co 69-letnia Holenderka, która 26 kwietnia, po podróży statkiem wycieczkowym MV Hondius, zmarła w Johannesburgu w wyniku zakażenia hantawirusem. Według przekazanych informacji, Hiszpanka siedziała dwa rzędy za zakażoną kobietą, jednak kontakt między nimi był krótkotrwały.

Służby prowadzą dochodzenie epidemiologiczne i ustalają personalia osób, z którymi 32-latka mogła mieć kontakt w ostatnich dniach.

Przebieg zdarzeń

Statek wycieczkowy MV Hondius wyruszył 1 kwietnia z Ushuai w Argentynie w kierunku północnego Atlantyku, zatrzymując się m.in. na Tristan da Cunha i Wyspie Św. Heleny.

11 kwietnia na pokładzie jednostki zmarł obywatel Holandii, prawdopodobnie z powodu zakażenia hantawirusem. Nieco ponad dwa tygodnie później, 26 kwietnia, zakażenie było przyczyną śmierci jego 69-letniej żony, która zeszła na ląd na Wyspie Św. Heleny, a następnie samolotem dostała się do Johannesburga w Republice Południowej Afryki. Ofiarą śmiertelną patogenu jest jeszcze jeden uczestnik rejsu, obywatel Niemiec.

"To nie jest nowy covid"

Ogólnie rzecz biorąc, jest dziewięć podejrzanych przypadków zakażenia hantawirusem, osiem zgłoszonych przez Światową Organizację Zdrowia i jeden przez Brytyjską Agencję Bezpieczeństwa Zdrowotnego, w tym pięć potwierdzonych przypadków na dzień 7 maja. Odnotowano trzy zgony, z których jeden został potwierdzony jako spowodowany przez szczep Andes.

Wśród potwierdzonych przypadków jest m.in. obywatel Wielkiej Brytanii, który płynął wycieczkowcem, a obecnie przebywa na archipelagu Tristan da Cunha na południowym Atlantyku. Wśród podejrzanych przypadków jest natomiast m.in. wspomniana 32-letnia Hiszpanka. W piątek poinformowano zaś, że stewardesa linii lotniczych KLM, która przez krótki czas miała kontakt ze zmarłą 69-letnią Holenderką, nie jest zakażona patogenem.

Rzecznik WHO Christian Lindmeier zapewnił podczas piątkowego spotkania z dziennikarzami, że ryzyko dla ogółu społeczeństwa z powodu zakażeń hantawirusem "pozostaje niezwykle niskie". Bliski kontakt oznacza, że trzeba być praktycznie "nos w nos" (...). To nie jest nowy covid - oświadczył, cytowany przez AFP.

Co dalej z wycieczkowcem?

MV Hondius, należący do holenderskiej firmy Oceanwide Expeditions, ma w sobotę lub niedzielę dotrzeć do Teneryfy w archipelagu Wysp Kanaryjskich. Według szefowej hiszpańskich służb ratunkowych, uczestnicy rejsu "dotrą do całkowicie odizolowanego, odgrodzonego kordonem obszaru".

Czym jest hantawirus?

Hantawirus to wirus należący do rodziny Bunyaviridae, który naturalnie występuje u dzikich gryzoni, takich jak myszy i szczury. Dla tych zwierząt jest on zazwyczaj nieszkodliwy, jednak w przypadku przeniesienia na człowieka może wywołać poważne choroby zakaźne. Do zakażenia dochodzi najczęściej poprzez wdychanie powietrza zanieczyszczonego drobinkami odchodów, moczu lub śliny zakażonych gryzoni. Możliwe jest także zakażenie przez kontakt z zanieczyszczonymi powierzchniami lub, rzadziej, przez ugryzienie.

Objawy zakażenia hantawirusem pojawiają się zwykle po kilku dniach od kontaktu z wirusem. Początkowo przypominają grypę - pojawia się wysoka gorączka, bóle mięśni, głowy, a także nudności i wymioty. W cięższych przypadkach choroba może prowadzić do poważnych powikłań, takich jak niewydolność nerek lub płuc, a nawet krwotoki wewnętrzne. W zależności od regionu świata i konkretnego szczepu wirusa, zakażenie może przybierać różne formy - w Europie i Azji najczęściej występuje gorączka krwotoczna z zespołem nerkowym, natomiast w obu Amerykach - hantawirusowy zespół płucny.

Nie istnieje specyficzne leczenie przeciwwirusowe dla hantawirusów. Terapia polega głównie na łagodzeniu objawów i wspieraniu funkcji życiowych pacjenta, często w warunkach szpitalnych. Najważniejsza jest profilaktyka, czyli unikanie kontaktu z gryzoniami i ich odchodami, zwłaszcza w miejscach, gdzie wirus występuje endemicznie.