​Wniosek Pawła K. o odbywanie kary w domu w systemie dozoru elektronicznego nie będzie na razie rozpatrywany. "Złożony wniosek musi poczekać na uregulowanie sytuacji skazanego" - tłumaczy sędzia Grzegorz Gała. Komisja penitencjarna Zakładu Karnego w Hrubieszowie zdecyduje teraz, w którym zakładzie karnym adwokat od "trumny na kółkach" zostanie osadzony.

  • Wniosek Pawła K. o odbywanie kary w domu nie będzie na razie rozpatrywany.
  • Komisja penitencjarna Zakładu Karnego w Hrubieszowie zdecyduje o miejscu jego osadzenia.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Adwokat od "trumny na kółkach" Paweł K. trafił rano do zakładu karnego w Hrubieszowie na Lubelszczyźnie, gdzie został dowieziony po zatrzymaniu przez policjantów. Ma do odbycia wyrok półtora roku więzienia za spowodowanie śmiertelnego wypadku, w którym zginęły dwie kobiety.

Paweł K. przebywa obecnie w Zakładzie Karnym w Hrubieszowie i po zakończeniu czynności wstępnych stanie przed komisją penitencjarną w tej jednostce. To ona oceni, do jakiego rodzaju i typu zakładu karnego powinien on zostać skierowany. Dopiero po tej ocenie zapadnie decyzja, czy osadzony pozostanie w Hrubieszowie, czy zostanie przetransportowany do innej jednostki - powiedziała ppłk Arleta Pęconek, rzecznik prasowa Dyrektora Generalnego Służby Więziennej.

Dodała, że wyznaczając miejsce odbywania kary przez osobę osadzoną, komisja penitencjarna bierze pod uwagę m.in. płeć, wiek, odbywane wcześniej kary, fakt, czy osadzony jest recydywistą.

Bierze się też pod uwagę stopień demoralizacji osadzonego, jego stan zdrowia, kwestie bezpieczeństwa, ale także kwestie bliskości rodziny - wskazała rzeczniczka.

Paweł K. chce odbywać karę w domu. Rzecznik sądu tłumaczy

Co zatem stanie się ze złożonym przez Pawła K. wnioskiem, by mógł on odbywać karę więzienia w domu, w systemie nadzoru elektronicznego? W rozmowie z PAP wyjaśnił to rzecznik Sądu Okręgowego w Łodzi.

Złożony w naszym sądzie wniosek o nadzór elektroniczny musi poczekać na uregulowanie sytuacji skazanego, bowiem właściwym dla jego rozpoznania będzie teraz sąd penitencjarny w miejscu, w którym skazany będzie odbywał karę - poinformował sędzia Grzegorz Gała.

Paweł K. w marcu br. został skazany prawomocnym wyrokiem na półtora roku więzienia za spowodowanie wypadku, w którym zginęły dwie kobiety. W połowie marca br. Sąd Rejonowy w Olsztynie, przed którym toczył się proces łódzkiego adwokata, zlecił policji osadzenie skazanego w zakładzie karnym.

Z powodu nieobecności adwokata w miejscu zamieszkania Sąd Rejonowy w Olsztynie wydał postanowienie o poszukiwaniu skazanego listem gończym. 7 maja 2026 r. Paweł K. został zatrzymany przez policjantów w pobliżu Hrubieszowa. Był zaskoczony, ale nie stawiał oporu.

Adwokat od "trumny na kółkach" i wypadek pod Barczewem

Do wypadku z udziałem łódzkiego adwokata doszło we wrześniu 2021 r. na drodze Barczewo - Jeziorany (warmińsko-mazurskie). Według aktu oskarżenia Paweł K., kierując Mercedesem, naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, przekroczył podwójną linię ciągłą i zjechał na przeciwny pas ruchu. Doprowadził do nieumyślnego wypadku drogowego - zderzenia z jadącym z naprzeciwka Audi 80. W rezultacie kierująca i pasażerka Audi zginęły na miejscu.

O śmiertelnym wypadku drogowym pod Barczewem stało się głośno, gdy niedługo po nim K. nagrał i opublikował w internecie film ze swoją wypowiedzią. Stwierdził w nim, że wypadek był konfrontacją bezpiecznego samochodu z "trumną na kółkach" i m.in. dlatego kobiety zginęły. Wypowiedź zamieszczona na portalach społecznościowych zbulwersowała opinię publiczną.