Komisja Europejska bezpośrednio angażuje się w rozmowy z Brazylią, by po dekadzie starań otworzyć tamtejszy rynek dla polskich jabłek. Jednocześnie KE dystansuje się od problemów zgłaszanych przez polski sektor mleczarski, twierdząc, że formalne bariery dla nabiału już nie istnieją - informuje brukselska korespondentka RMF FM Katarzyna Szymańska-Borginon.
- Komisja Europejska aktywnie wspiera otwarcie brazylijskiego rynku dla polskich jabłek, prowadząc rozmowy dyplomatyczne i wywierając presję na Brazylię.
- W przypadku polskiego nabiału KE twierdzi, że formalne bariery eksportowe już nie istnieją, ale mimo to polskie produkty mleczarskie mają trudności z wejściem na brazylijski rynek.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
W oficjalnym oświadczeniu dla RMF FM Komisja Europejska przyznaje, że polskie jabłka stały się przedmiotem jej aktywnej dyplomacji handlowej. Bruksela wspiera wnioski eksportowe Polski, Niemiec i Belgii, dążąc do przełamania wieloletniego oporu Brazylii, która dotychczas zasłaniała się obawami fitosanitarnymi.
Komisja Europejska aktywnie angażuje się w wywieranie presji na Brazylię, aby poczyniła postępy w sprawie wniosku o dostęp do rynku dla jabłek z Polski - deklaruje rzecznik KE.
Polscy sadownicy zachowują jednak realizm - ze względu na tegoroczne przymrozki, które dotkliwie ograniczyły zbiory, producenci nie liczą na masowy eksport w obecnym sezonie. Liczymy na otwarcie brazylijskiego rynku od przyszłego roku - mówi w rozmowie z dziennikarką RMF FM Maciej Majewski, współzałożyciel stowarzyszenia "Sady Grójeckie".
W sektorze mleczarskim sytuacja jest mniej klarowna. Polska Izba Mleka alarmuje o trudnościach z ulokowaniem produktów na rynku brazylijskim, natomiast Komisja Europejska twierdzi w swoim oświadczeniu dla RMF FM, że "nie posiada wiedzy o żadnych problemach SPS (sanitarnych i fitosanitarnych - przyp. red.) wpływających na polski eksport mleka", podkreślając, że polski nabiał ma już formalne pozwolenia.
Jednak mimo tego "formalnego" otwarcia i bezcłowego kontyngentu na poziomie 30 tysięcy ton polskie sery wciąż nie mogą przebić się do brazylijskich sklepów.
Eksperci sektora rolnego wskazują, że samo usunięcie barier biurokratycznych to za mało. Aby realnie wykorzystać unijne "zielone światło", niezbędne jest silniejsze wsparcie dyplomatyczne ze strony Warszawy oraz organizacja misji gospodarczych, które pomogłyby polskim markom zaistnieć w świadomości tamtejszych konsumentów.


