Na jeziorze Żarnowieckim w miejscowości Nadole (powiat wejherowski) doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia. Strażacy otrzymali zgłoszenie o przewróconym kajaku - z wody było słychać wołanie o pomoc. Dzięki sprawnej akcji ratowników nikomu nic się stało.
- Bądź na bieżąco. Po więcej aktualnych informacji lokalnych zapraszamy na stronę główną RMF24.pl
W piątek po południu do straży pożarnej wpłynęło zgłoszenie o przewróconym kajaku. Na miejsce zadysponowano zastępy straży pożarnej, w tym Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Wodno-Nurkowego z Kościerzyny.
Na miejscu okazało się, że dwie osoby płynęły kajakiem, zaś trzecia próbowała ich ratować i udała się w ich kierunku.
Cała trójka została podjęta z wody przez druhów OSP Nadole. Poszkodowani byli przytomni, jednak wychłodzeni. Potwierdzili, że w wodzie nie znajdują się inne osoby.
Sytuacja mogła zakończyć się tragicznie. W takich warunkach bowiem wychłodzenie organizmu następuje bardzo szybko. Dzięki sprawnej akcji ratowników pomoc dotarła na czas i nikt w tym groźnym wypadku nie ucierpiał.


