W ostatnich tygodniach relacje polsko-ukraińskie znalazły się na ostrym zakręcie. Powodem są różnice w postrzeganiu wspólnej historii i to, jaką rolę powinna ona odgrywać w polityce obu państw. W odpowiedzi na narastające napięcia, Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii (KMIS) przeprowadził ogólnokrajowe badanie opinii publicznej, które miało na celu sprawdzenie, jak Ukraińcy chcieliby rozwiązywać historyczne spory z Polską.
- Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii przeprowadził sondaż, który miał na celu sprawdzić, jak Ukriańcy chcieliby rozwiązać historyczne spory z Polską.
- Większość Ukraińców opowiada się za konstruktywnym podejściem, preferując prawo do własnej interpretacji historii lub współpracę historyków.
- Ocena działalności OUN-UPA zmieniła się z biegiem lat — rośnie liczba osób, które mają trudności z jednoznaczną oceną.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Badanie zostało przeprowadzone w dniach 17-23 czerwca 2026 roku, czyli w samym środku kryzysu dyplomatycznego (część badania miała miejsce przed decyzją Prezydenta Polski o odebraniu Prezydentowi Ukrainy Orderu Orła Białego, część - po tej decyzji). Sondaż objął 1005 dorosłych obywateli Ukrainy zamieszkujących tereny kontrolowane przez rząd w Kijowie. Warto podkreślić, że badanie nie obejmowało osób, które wyjechały z kraju po 24 lutego 2022 roku, ani mieszkańców terenów okupowanych.
Respondentom zadano kluczowe pytanie: "Jaki sposób rozwiązywania historycznych sporów z Polską popierasz najbardziej?" Do wyboru były cztery opcje - od skrajnie konfrontacyjnych po konstruktywne i kompromisowe.
- 1 proc. Ukraińców uważa, że Ukraina powinna spełnić wszystkie żądania Polski i przyjąć jej punkt widzenia na wspólną historię.
- 4 proc. oczekuje, że to Polska powinna podporządkować się ukraińskiej narracji historycznej.
- 57 proc. opowiada się za pragmatycznym podejściem: każda ze stron powinna mieć prawo do własnej interpretacji historii, bez ingerencji sąsiada.
- 33 proc. wierzy w możliwość wypracowania wspólnego stanowiska poprzez współpracę historyków, a nie polityków.
Łącznie aż 90 proc. respondentów wybiera konstruktywne, niekonfrontacyjne rozwiązania. To jasny sygnał, że społeczeństwo ukraińskie nie chce, by historia stała się polem bitwy politycznej - ani w kraju, ani w relacjach z Polską.
Co ciekawe, analiza odpowiedzi w podziale na regiony i grupy wiekowe pokazuje, że niezależnie od miejsca zamieszkania czy wieku, Ukraińcy wykazują podobny, pragmatyczny stosunek do sporów historycznych. Skrajne, konfrontacyjne odpowiedzi są marginesem w każdej grupie.
KMIS od lat bada także tzw. społeczny dystans do różnych narodowości. Wskaźnik ten pokazuje, na ile Ukraińcy są gotowi akceptować przedstawicieli innych narodów w swoim najbliższym otoczeniu. Polacy od lat plasują się wysoko na tej liście - w 2025 roku średni wskaźnik dystansu społecznego wyniósł 4,1 (im niższy wynik, tym większa akceptacja; dla porównania, Rosjanie uzyskali aż 6,5).
Warto jednak zauważyć, że w latach 2022-2023, po rosyjskiej inwazji i ogromnej pomocy udzielonej przez Polaków, wskaźnik ten spadł do rekordowo niskiego poziomu - Polacy stali się drugą (po samych Ukraińcach) najbardziej akceptowaną grupą narodową. Dopiero późniejsze wydarzenia, takie jak blokada granicy czy antyukraińskie narracje w polskiej kampanii wyborczej, spowodowały powrót do wcześniejszego, ale wciąż przyjaznego poziomu.
Warto zaznaczyć, że 58 proc. Ukraińców zadeklarowało w innym badaniu gotowość do wysłania wojsk na pomoc Polsce w przypadku rosyjskiej agresji.
Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii na przestrzeni lat badał także kwestie historyczne, takie jak ocena działalności OUN-UPA w czasie II wojny światowej.
W 2013 roku 48 proc. respondentów negatywnie oceniło działalność OUN-UPA w czasie II wojny światowej, jedynie 19 proc. udzieliło ocen pozytywnych, a kolejne 22 pro nie potrafiło się zdecydować (pozostałe 11 proc. odpowiedziało po prostu "nie wiem").
Natomiast w badaniu z 2023 roku aż 68 proc. respondentów oceniło walkę OUN-UPA pozytywnie, a tylko 17 proc. negatywnie.
Z kolei w 2025 roku tylko 8 proc. negatywnie oceniło działalność OUN-UPA w czasie II wojny światowej, a 37 proc. oceniło ją pozytywnie. Jednocześnie 50 proc. wybrało opcję "trudno powiedzieć na pewno, negatywnie lub pozytywnie" (pozostałe 5 proc. odpowiedziało "nie wiem").
W najnowszym sondażu więc wzrosła liczba osób, które nie potrafią jednoznacznie ocenić tej części historii - to efekt zarówno braku wiedzy, jak i złożoności tematu.
Wyniki badań pokazują, że zdecydowana większość Ukraińców nie chce, by przeszłość była narzędziem politycznej walki, ani wewnętrznej, ani międzynarodowej. Ukraińcy są gotowi rozmawiać, szukać kompromisów i budować przyszłość opartą na wzajemnym szacunku, a nie na rozdrapywaniu dawnych ran.
W obliczu wojny z Rosją i zagrożenia dla własnej niepodległości, Ukraińcy coraz wyraźniej podkreślają, że najważniejsze jest dziś wspólne działanie i jedność z partnerami, a nie spory o przeszłość. W społecznym przekazie dominuje przekonanie, że kwestie historyczne powinny być domeną ekspertów, a nie polityków szukających doraźnych korzyści.
Polska i Ukraina od lat różnią się w ocenie działalności Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, czyli OUN oraz Ukraińskiej Powstańczej Armii, czyli UPA. Dla polskiej strony wydarzenia z 1943 roku na Wołyniu były zbrodnią ludobójstwa. Dla Ukraińców był to efekt symetrycznego konfliktu zbrojnego.
Ukraińcy postrzegają OUN i UPA przeważnie jako organizacje antysowieckie (ze względu na ich powojenny ruch oporu wobec ZSRR), a nie antypolskie.


