"Niech dzięki oczyszczeniu pamięci historycznej wszyscy będą gotowi stawiać wyżej to, co jednoczy, niż to, co dzieli, ażeby razem budować przyszłość opartą na wzajemnym szacunku, na braterskiej wspólnocie, braterskiej współpracy i autentycznej solidarności" - te słowa, które 25 lat temu we Lwowie wypowiedział papież Jan Paweł II, przywołał dzisiaj Donald Tusk. Wpis premiera to echo sporu, który od kilku dni eskaluje. Czy sojusz z Ukrainą przetrwa tę próbę?

  • Premier Donald Tusk przypomniał słowa Jana Pawła II sprzed 25 lat o potrzebie jedności i szacunku między narodami, nawiązując do obecnych napięć między Polską a Ukrainą.
  • Papież odwiedził Ukrainę w 2001 roku, co było historycznym wydarzeniem dla tamtejszej społeczności i symbolizowało wspólnotę różnych wyznań.
  • Dlaczego aktualny konflikt wydaje się eskalować? O tym poniżej.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Premier przypomina słowa papieża sprzed 25 lat

"25 lat temu we Lwowie Jan Paweł II powiedział: 'Niech dzięki oczyszczeniu pamięci historycznej wszyscy będą gotowi stawiać wyżej to, co jednoczy, niż to, co dzieli, ażeby razem budować przyszłość opartą na wzajemnym szacunku, na braterskiej wspólnocie, braterskiej współpracy i autentycznej solidarności'" - napisał premier Donald Tusk na platformie X.

Szef rządu nawiązał tym samym nie tylko do trwającego obecnie konfliktu między Polską a Ukrainą - dotyczącego kwestii nadania przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego imienia "Bohaterów UPA" jednej z elitarnych ukriańskich jednostek wojskowych - ale także do wydarzeń z 2001 roku, czyli pierwszej pielgrzymki papieża Jana Pawła II do Ukriany, podczas której odprawił cztery nabożeństwa w Kijowie i dwa we Lwowie.

To był przełom. Podróż apostolska Jana Pawła II do Ukrainy

Papież Jan Paweł II odwiedził Lwów podczas swojej historycznej pielgrzymki do Ukrainy 23-27 czerwca 2001 roku, a więc niemal dokładnie 25 lat temu. Była to pierwsza w historii wizyta głowy Kościoła katolickiego w tym kraju oraz jedno z najważniejszych wydarzeń dla tamtejszej społeczności. Oprócz Lwowa nasz papież odwiedził wówczas także Kijów. Został przyjęty przez ówczesnego prezydenta Ukrainy Łeonida Kuczmę. Co ważne, w uroczystościach brało udział kilka milionów ludzi różnych wyznań.

Eskalacja konfliktu na linii Warszawa-Kijów

Prezydent Karol Nawrocki postanowił odebrać ukraińskiemu przywódcy Wołodymyrowi Zełenskiemu najwyższe polskie odznaczenie - Order Orła Białego. To pokłosie decyzji Zełenskiego dotyczącej nazwania jednej z elitarnych ukraińskich jednostek wojskowych imieniem "Bohaterów UPA". Są granice, których w relacjach polsko-ukraińskich przekraczać nie wolno - stwierdził Nawrocki. Wołodymyr Zełenski odesłał order za pomocą prywatnej firmy Nova Post.

"Prezydent Polski zauważył, że Order Orła Białego nie jest zwykłą nagrodą. Jest symbolem najwyższego zaufania Rzeczypospolitej Polskiej. Oznacza on szczególną więź z polskim państwem i szczególną wdzięczność Narodu Polskiego. Taki symbol wymaga nie tylko zasług, ale także szacunku dla wartości, które stanowią fundament naszej wspólnoty. Dlatego, jeśli uważa się, że ten szczególny symbol może pozostać u Katarzyny II, Benita Mussoliniego i Gerharda Schrödera, to my na Ukrainie nie będziemy z tym dyskutować (...) - napisał Wołodymyr Zełenski, pokazawszy zdjęcia, jak odsyła najwyższe polskie odznaczenie. 

Prezydent Ukrainy udzielił w niedzielę wywiadu stacji telewizyjnej TSN, w którym ocenił, że polski prezydent "walczy o pozycję swojej partii wobec premiera Donalda Tuska".

Nie mamy z tym nic wspólnego, to ich wewnętrzna sprawa - dodał, podkreślając, że Karol Nawrocki prowadzi wewnętrzną walkę polityczną, podsycając nastroje niechęci do Ukraińców.

Prezydent Karol Nawrocki stanowczo odrzucił te sugestie, podkreślając, że konflikt dotyczy wyłącznie oceny historycznych wydarzeń i braku akceptacji dla symboliki banderowskiej w Polsce.

Niezabliźniona rana na ciele sojuszu

Polska i Ukraina od lat różnią się w ocenie działalności Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, czyli OUN oraz Ukraińskiej Powstańczej Armii, czyli UPA. Dla polskiej strony wydarzenia z 1943 roku na Wołyniu były zbrodnią bestialskiego ludobójstwa. Dla Ukraińców był to efekt symetrycznego konfliktu zbrojnego, za który w równym stopniu odpowiedzialne były obie strony. 

Ukraińcy postrzegają OUN i UPA przeważnie jako organizacje antysowieckie (ze względu na ich powojenny ruch oporu wobec ZSRR), a nie antypolskie.