"Jako pięć dużych europejskich państw wysyłamy pięć przesłań" – powiedział dziś na konferencji prasowej kanclerz Niemiec Friedrich Merz po spotkaniu liderów grupy krajów E5 w Berlinie. Wśród nich znalazły się m.in. wsparcie dla Ukrainy, współpraca między członkami Sojuszu i zwiększanie wydatków na obronność w Europie. Przesłania te będą propagowane podczas m.in. lipcowego szczytu NATO w Ankarze.

  • Grupa E5, czyli Niemcy, Polska, Francja, Włochy i Wielka Brytania, spotkała się na najwyższym szczeblu, by omówić kwestie obronności i współpracy transatlantyckiej.
  • Państwa zaprezentowały pięć przesłań, które będą propagowane podczas m.in. lipcowego szczytu NATO w Ankarze.
  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

W skład krajów grupy E5 - czyli tych państw Europy, które najwięcej wydają na obronność - wchodzą: Niemcy, Polska, Francja, Włochy oraz Wielka Brytania. Do tej pory format ten funkcjonował na szczeblu ministrów obrony, teraz w Berlinie pojawili się liderzy państw.

W spotkaniu wziął również udział sekretarz generalny NATO Mark Rutte, który połączył się z europejskimi liderami online z Waszyngtonu. Za kilka godzin Rutte ma rozpocząć rozmowy z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem.

Pięć przesłań

Kanclerz Niemiec podkreślił, że pierwszym przekazem jest "opowiadanie się za NATO", które dba o bezpieczeństwo w obszarze transatlantyckim "z myślą o wszystkich sojusznikach".

Kolejnym ma być "odnowienie Sojuszu" i wzmocnienie w nim filaru europejskiego m.in. poprzez rosnące w Europie wydatki na obronność.

Po trzecie działamy wspólnie, ponieważ nie uda nam się realizować naszych celów w zakresie obronności, jeżeli będziemy działać w pojedynkę. Chcemy działać jako Europejczycy również we współpracy z Amerykanami, we współpracy transatlantyckiej. (...) Nasi sąsiedzi powinni się czuć bezpieczni, jeżeli Niemcy też są bezpieczniejsze i silniejsze - podkreślił.

Czwartym przekazem jest wsparcie dla Ukrainy. Rząd federalny proponuje, aby Kijów otrzymał obietnicę finansowania. Musimy pokazać Rosji, że Ukraina będzie silna, ponieważ wsparcie z Europy nie będzie słabnąć - zaznaczył Merz.

Jako ostatnie przesłanie Merz wymienił aprobatę ws. postępujących negocjacji amerykańsko-irańskich.

Kanclerz Niemiec zaznaczył, że o wszystkich tematach poruszanych podczas spotkania grupy E5 będzie informował prezydentów USA i Turcji: Donalda Trumpa i Recepa Tayyipa Erdogana.

Priorytetem Ukraina i wzrost wydatków na obronność

Jesteśmy w takim momencie w historii, kiedy Europejczycy i Amerykanie zbliżają się znowu do siebie - zauważył prezydent Francji Emmanuel Macron.

Jak zaznaczył, "Amerykanie zdali sobie sprawę, że ważna jest integralność Ukrainy, terytorialna integralność". Zapowiedział również, że niedługo odbędzie się kolejne spotkanie koalicji chętnych.

Macron przyznał, że USA są gotowe nałożyć kolejne sankcje na Rosję. Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer zauważył także, że Ukraińcom znowu udało się odepchnąć wojska rosyjskie na froncie. Jak ocenił, to jest jasny sygnał, który pokazuje, że Rosja traci ekonomicznie.

Zmieniają się nastroje w Moskwie, w tym momencie coraz więcej jest ludzi niezadowolonych z polityki Putina. Dlatego to jest właściwy moment, żeby zwiększać sankcje, żeby zwiększać wsparcie dla Ukrainy, żeby wykorzystać ten moment. Chcemy, żeby to był bardzo ważny punkt w porządku obrad podczas szczytu NATO w Ankarze - powiedział premier Wielkiej Brytanii.

Z kolei premier Włoch Giorgia Meloni powiedziała, że Włochom zależy, aby konflikt ukraińsko-rosyjski został zakończony trwałym oraz sprawiedliwym pokojem. Jak przyznała, w tej kwestii "można liczyć na Włochy, zwłaszcza jeśli chodzi o odporność energetyczną". Jak oceniła, świat w tej chwili znajduje się w "momencie o znaczeniu historycznym", w którym kreuje się nowa globalna architektura bezpieczeństwa.

Premier Polski Donald Tusk podkreślił, że przyszłość Europy i świata, przyszłość Ukrainy "będzie zależała od tego na ile zachowamy jedność" europejską i transatlantycką. Jak dodał, ważne jest, by przed szczytem NATO, który odbędzie się w Ankarze na początku lipca, ten sygnał był wyraźny i jednoznaczny: "wbrew okolicznościom, wbrew emocjom będziemy chronić jedność europejską i więzi transatlantyckie".

Tusk zapowiedział również, że Polska będzie robiła wszystko, aby państwa bezpośrednio zagrożone agresywną rosyjską polityką, państwa flanki wschodniej, "były reprezentowane we wszystkich formatach", bo - jak podkreślił - bez nich "trudno będzie cokolwiek osiągnąć w tej konfrontacji cywilizacyjnej", w konfrontacji z agresywnymi sąsiadami ze Wschodu.

Podkreślił, że w przypadku Polski praktyczny wymiar działań to również, wydawanie prawie 7 proc. na uzbrojenie i obronę. Dodał, że chce by to głośno wybrzmiało na szczycie w Ankarze. Ci wszyscy, którzy poważnie traktują swoje zobowiązania powinni włożyć więcej wysiłku w zdolności obronne Europy i własnych krajów - powiedział Tusk.

Również premier Wielkiej Brytanii powiedział, że jego kraj jest gotowy, żeby zwiększać wydatki na obronność. W tym momencie mamy rosnące zagrożenia, przed którymi stoimy i wszyscy tutaj wnosimy swój wkład. Wielka Brytania również jest gotowa, żeby zwiększyć wydatki na obronność. To będzie największy wzrost od zakończenia drugiej wojny światowej. Już podjęto kroki w tym zakresie i kolejne kroki są podejmowane. To jest plan na rzecz obronności Wielkiej Brytanii - dodał Starmer.

Do rozmów pokojowych między Iranem a Stanami Zjednoczonymi odniósł się z kolei Emmanuel Macron. Chcemy mieć również w tym udział. Misja ad hoc w cieśninie Ormuz - tu musimy jeszcze zdefiniować ostateczne warunki, bo chodzi o pokojowe zakończenie konfliktu, wsparcie trwałego pokoju w Libanie i utrzymywanie pełnej suwerenności tego państwa - powiedział.