Prokuratura Rejonowa w Koszalinie (woj. zachodniopomorskie) postawiła zarzuty 61-letniemu Maciejowi C., który – jak ustalili śledczy – w okresie od 21 marca do 20 czerwca bieżącego roku zamieszczał w internecie wpisy nawołujące do zabójstwa osób pełniących najwyższe funkcje państwowe. Wśród adresatów gróźb znaleźli się m.in. prezydent RP, premier polskiego rządu oraz prezydent Ukrainy.

  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Sprawa wyszła na jaw dzięki czujności funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie, którzy monitorując treści publikowane w sieci, zidentyfikowali autora niebezpiecznych wpisów.

To 61-letni Maciej C., mieszkaniec Koszalina. W środę śledczy prowadzili z nim czynności. Mężczyzna usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa polegającego na publicznym nawoływaniu za pośrednictwem sieci internetowej do pozbawienia życia z powodu przynależności politycznej osób pełniących najwyższe funkcje państwowe w kraju oraz za granicą - poinformował prokurator Ryszard Gąsiorowski z koszalińskiej prokuratury okręgowej.

Podczas przesłuchania podejrzany nie przyznał się do winy. W swoich wyjaśnieniach tłumaczył, że leczy się, przyjmuje leki, nie stroni od alkoholu i "nawet jeśli, gdzieś coś napisał, to zrobił to nieświadomie". Dodał również, że "nie przypomina sobie, by dokonał wpisów". Maciej C. przyznał, że za swoją trudną sytuację życiową obwinia polityków rządzących krajem.

Po przesłuchaniu 61-latek został zwolniony do domu, jednak prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny oraz zakaz opuszczania kraju. Za publiczne nawoływanie do zabójstwa z powodu przynależności politycznej grozi mu nawet 5 lat więzienia.