Fala ekstremalnych upałów nie daje Włochom wytchnienia. W ciągu ostatnich godzin w różnych regionach kraju z powodu wysokich temperatur zmarły cztery osoby - podaje Ansa. W prowincji Piacenza 61-letni mężczyzna zmarł podczas pracy w winnicy. Sytuacja pogodowa ma w najbliższych dniach ulec pogorszeniu.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Włochy od kilku dni zmagają się z rekordowymi temperaturami. W środę, 24 czerwca, służby ratunkowe odnotowały cztery zgony, które najprawdopodobniej były skutkiem upałów. Najbardziej dramatyczny przypadek wydarzył się w Val Nure, w prowincji Piacenza. 61-letni mężczyzna pracował od rana w winnicy, gdy około godziny 14 został znaleziony przez brata martwy między rzędami winorośli. Pomimo szybkiej interwencji ratowników, życia mężczyzny nie udało się uratować. Sprawę badają lokalne służby.

Do kolejnych tragedii doszło w Neapolu, gdzie 57-letni bezdomny został znaleziony martwy na placu Municipio. Mężczyzna, obywatel Indii z włoskim dokumentem tożsamości, zmarł prawdopodobnie z powodu przegrzania - temperatura w mieście sięgała 33 stopni Celsjusza.

W Giulianova, w regionie Abruzja, 87-letni turysta zmarł podczas spaceru po plaży. Pomimo natychmiastowej pomocy ratowników i długiej reanimacji, nie udało się go uratować. W Garlasco (Pawia) 56-letni mężczyzna zmarł na cmentarzu, gdzie temperatura wynosiła aż 37 stopni.

Wraz z narastającą falą upałów rośnie liczba miast objętych tzw. czerwonym alertem - w środę było ich 16, w czwartek liczba ta wzrośnie do 17, a w piątek do 18. Najwyższe temperatury notowane są w takich miastach jak Mediolan, Rzym, Turyn, Wenecja czy Bolonia. Władze lokalne wprowadzają specjalne zarządzenia mające chronić pracowników i osoby szczególnie narażone na skutki upałów.

Ekstremalne warunki w miastach

Ekstremalne temperatury powodują także poważne utrudnienia w funkcjonowaniu miast. W wielu miejscach dochodzi do awarii sieci energetycznych i przerw w dostawie prądu. W Mediolanie i okolicach straż pożarna interweniowała ponad 60 razy w ciągu doby, głównie w związku z osobami uwięzionymi w windach. Wzrosła także liczba zgłoszeń do szpitalnych oddziałów ratunkowych - w niektórych regionach nawet o 15 proc.

W Galerii Uffizi we Florencji doszło w środę do awarii systemu klimatyzacji, w wyniku czego zawieszono sprzedaż biletów na cały ten dzień. Temperatura we Florencji, gdzie przebywają tysiące turystów, przekroczyła w środę 36 stopni Celsjusza.

Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało zwołanie specjalnej narady w sprawie kryzysu wywołanego upałami. Władze apelują do mieszkańców o unikanie przebywania na słońcu w najgorętszych godzinach dnia, picie dużej ilości wody oraz zwracanie szczególnej uwagi na osoby starsze i dzieci.

W kolejnych dniach, do końca tygodnia, temperatura ma sięgnąć w niektórych częściach kraju w centrum i na północy do 40-41 stopni Celsjusza.