To kolejny dowód na dążenie do militaryzacji i nuklearyzacji Europy - mówi rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, komentując doniesienia Politico, jakoby Polska i Francja rozważały wspólne ćwiczenia jądrowe.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
W poniedziałek do Polski przyjechał prezydent Francji Emmanuel Macron, który wziął udział w I Polsko-Francuskim Szczycie Międzyrządowym z okazji Dnia Przyjaźni Polsko-Francuskiej w Gdańsku. Delegacje obu państw wzięły udział w sesji plenarnej; rozmowy dotyczyły m.in. relacji dwustronnych Polski i Francji, wyzwań dla bezpieczeństwa w Europie, a także relacji sojuszniczych i transatlantyckich.
Po rozmowach zorganizowano konferencję prasową, podczas której premier Donald Tusk stwierdził m.in., że rozmowa o współpracy nuklearnej w zakresie bezpieczeństwa jest rozmową dyskretną. Ocenił też, że Polska znalazła się w "ekskluzywnym gronie rozumiejącym potrzeby europejskiej solidarności i suwerenności", korzystając z zaproszenia Francji do uczestnictwa w programie odstraszania nuklearnego.
Zaczęliśmy o tym rozmawiać jeszcze przed traktatem w Nancy i będziemy dalej nad tym pracować - dodał szef polskiego rządu. W naszych planach jest także perspektywa systematycznych ćwiczeń polsko-francuskich i to w dość dużej skali - poinformował.
Przypomnijmy: wcześniej, na początku marca, Emmanuel Macron ogłosił, że Francja zamierza zwiększyć liczbę głowic nuklearnych. Dodał też, że osiem krajów europejskich, w tym Polska, jest zainteresowanych zaawansowanym odstraszaniem nuklearnym Francji.
Portal Politico napisał, że Donald Tusk i Emmanuel Macron rozmawiali o przeprowadzeniu wspólnych ćwiczeń w ramach francuskich działań mających na celu włączenie sojuszników do francuskiego programu odstraszania nuklearnego.
Głos w tej sprawie zabrał we wtorek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, według którego takie działania potwierdzają dążenie państw europejskich do dalszej militaryzacji i nuklearyzacji kontynentu. Trzeba się przyjrzeć szczegółom - o jaką broń chodzi i w jakich krajach. Ale bez wątpienia to kolejny dowód na dążenie do militaryzacji i nuklearyzacji - powiedział, cytowany przez rosyjskie media.
Dodał, że takie plany nie sprzyjają stabilności w Europie.


