W poniedziałek w trakcie wizyty Emmanuela Macrona w Polsce omówiony zostanie projekt z czasów zimnej wojny. Chodzi o sieć rurociągów, która ma zapewnić sojusznikom z NATO dostęp do paliwa lotniczego na wypadek wojny z Rosją. Polska będzie zabiegać o rozbudowę infrastruktury, tak by była w stanie dostarczać paliwo także bezpośrednio na wschodnią flankę Sojuszu.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl.

Sieć o długości 10 tys. km została zbudowana, by w razie konfliktu z ówczesnym Związkiem Radzieckim służyć zachodnim siłom powietrznym. Obecnie obsługuje zarówno bazy wojskowe, jak i cywilne węzły komunikacyjne, takie jak największe lotnisko w Niemczech - we Frankfurcie. 

Paliwo lotnicze przesyłane rurociągami NATO może być również wykorzystywane przez pojazdy lądowe - po zmieszaniu z dodatkami nadaje się do użycia w ciężarówkach i czołgach, które zwykle korzystają z oleju napędowego.

System rurociągów obejmuje 12 krajów, ale obecnie kończy się w zachodnich Niemczech. Państwa wschodniej flanki NATO, w tym Polska, od dawna zabiegają o rozbudowę tej sieci.

Będziemy rozmawiać o rozbudowie infrastruktury podwójnego zastosowania, wzmocnieniu bezpieczeństwa paliwowego i wojskowego oraz zakończeniu podziału NATO na dwie prędkości - powiedział w piątek minister energii Miłosz Motyka, cytowany przez agencję Reutera. System rurociągów NATO powinien zostać przedłużony do Europy Wschodniej, która jest najbardziej narażona na konflikt zbrojny, ale brak mobilności dotknąłby także Europę Zachodnią, dlatego rozbudowa leży w naszym wspólnym interesie - dodał.

NATO otwiera oczy

Konflikt USA i Izraela z Iranem zwrócił uwagę na palącą potrzebę zagwarantowania pewnych dostaw paliwa lotniczego. Wojna na Bliskim Wschodzie zakłóciła szlaki między Azją i Europą, oparte na węzłach zlokalizowanych w Zatoce Perskiej. Obecnie stawki za paliwo lotnicze uległy podwojeniu, a ograniczenia w dostępie już uderzyły w linie lotnicze. Choć lotniska w Europie, podają, że mają zapasy na kilka tygodni, widmo paraliżu lotniczego na kontynencie wydaje się całkiem realne, jeżeli Stany Zjednoczone nie dojdą szybko do porozumienia z Iranem.

W piątek Motyka informował, że Polska ma zapasy paliwa lotniczego, a jego zastępca Wojciech Wrochna przekazał, że zgodnie z przepisami obowiązkowe zapasy wystarczą na ponad 90 dni. 

Minister energetyki przekazał dzisiaj również, że podczas wizyty Emmanuela Macrona w Gdańsku omawiana będzie planowana druga elektrownia jądrowa w Polsce, ponieważ Francja jest jednym z krajów zaproszonych przez Warszawę do rozmów na temat tego projektu.

Prezydent Francji odwiedzi Polskę 20 kwietnia w towarzystwie ministrów odpowiedzialnych za kluczowe resorty: obronę, sprawy zagraniczne, energetykę oraz kulturę. W Gdańsku rozmawiać będzie z premierem Donaldem Tuskiem o kluczowych kwestiach dotyczących współpracy strategicznej i gospodarczej.