Od września 2026 roku w polskich szkołach pojawi się nowy rodzaj oceny, który ma zrewolucjonizować podejście do uczniów i ich codziennych wyzwań. Ocena funkcjonalna, bo o niej mowa, nie będzie sprawdzać wiedzy, lecz pozwoli lepiej zrozumieć potrzeby i możliwości każdego dziecka.

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło, że od 1 września 2026 roku w życie wejdzie nowy rodzaj oceny - ocena funkcjonalna. Zamiast skupiać się wyłącznie na wynikach w nauce, szkoły będą zobligowane do szerszego spojrzenia na funkcjonowanie dziecka w środowisku szkolnym.

MEN podkreśla, że ocena funkcjonalna nie jest kolejnym testem czy sprawdzianem. To narzędzie, które ma pomóc nauczycielom i rodzicom wcześnie zauważyć ewentualne trudności ucznia - zarówno te edukacyjne, jak i społeczne czy emocjonalne. Dzięki temu dzieci, które zmagają się z problemami, mają otrzymać szybsze i bardziej skuteczne wsparcie.

Zmiana podejścia

Pierwotnie ocena funkcjonalna miała pojawić się w szkołach już w kwietniu 2026 roku. Jednak, jak informuje dziennik.pl, ministerstwo po cichu przesunęło termin na 1 września 2026. Decyzja ta została podjęta po licznych głosach krytyki ze strony środowisk prawicowych oraz części nauczycieli, którzy obawiali się, że nowy system stanie się kolejnym biurokratycznym obowiązkiem.

MEN zapewnia jednak, że ocena funkcjonalna będzie wprowadzana stopniowo i w sposób przemyślany. Co ważne, korzystanie z niej ma być całkowicie dobrowolne i nieobowiązkowe. Szkoły będą zobligowane do jej stosowania jedynie w przypadku przygotowywania dokumentacji przed wydaniem orzeczenia przez poradnię psychologiczno-pedagogiczną.

Czym jest ocena funkcjonalna?

Ocena funkcjonalna to nic innego jak przygotowanie charakterystyki funkcjonowania ucznia. To proces, który pozwala nauczycielom lepiej poznać dziecko - nie tylko jego wyniki w nauce, ale także relacje z rówieśnikami, zachowanie na lekcjach, radzenie sobie ze stresem czy trudnościami. Jak podkreśla MEN, w praktyce nauczyciele od lat obserwują swoich uczniów i tworzą notatki na temat ich postępów. Teraz jednak te działania mają zostać uporządkowane i ustandaryzowane.

Na rządowej stronie "Edukacja w zasięgu ręki" czytamy, że ocena funkcjonalna to nie tylko rozpoznanie problemów, ale także wskazanie mocnych stron dziecka i zaproponowanie konkretnych działań wspierających. Jeśli uczeń ma trudności w nauce konkretnego przedmiotu, nauczyciel może zaproponować inne metody nauczania. Jeśli dziecko jest wykluczone z grupy rówieśniczej, szkoła może podjąć działania integrujące całą klasę