Polskie władze liczą na to, że Komisja Europejska zastosuje taryfę ulgową wobec Polski i przymknie oko na czasowe łamanie unijnego prawa - ustaliła nasza dziennikarka w Brukseli. Korespondentka RMF FM jako pierwsza informowała w czwartek, że KE ostrzega, iż obniżka VAT na benzynę i olej napędowy jest niezgodna z unijnym prawem. "To samo zrobiła Hiszpania, KE pewnie poczeka z działaniami" - przekonuje natomiast w rozmowie z RMF FM członek polskich władz.
- Polskie władze liczą, że Komisja Europejska przymknie oko na czasowe obniżenie VAT na paliwa z 23 do 8 proc.
- KE ostrzega, że taka obniżka jest niezgodna z unijnym prawem, które nie przewiduje niższej stawki VAT na paliwa.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
Rzeczniczka KE przekazała w czwartek wieczorem, że "dyrektywa VAT nie przewiduje możliwości zastosowania obniżonej stawki na dostawy paliw silnikowych". Zgodnie z dyrektywą unijne kraje mogą stosować wyłącznie stawkę podstawową (w Polsce wynosi on 23 proc.) i nie mogą tej stawki obniżać. Natomiast w ramach zapowiedzianych przez premiera Tuska działań, które mają obniżyć ceny paliw, jest redukcja VAT do 8 proc.
Polskie władze liczą, że Komisja Europejska w obliczu nadzwyczajnego kryzysu wywołanego sytuacją na Bliskim Wschodzie, zastosuje taryfę ulgową. To samo zrobili Hiszpanie. KE będzie musiała się jakoś zmierzyć całościowo i pewnie chwilę poczeka w nadziei, że sytuacja jest przejściowa - przekazał nieoficjalnie dziennikarce RMF FM polski dyplomata.
Z informacji dziennikarki RMF FM wynika, że jest szansa, że KE przymknie oko, jeżeli ta obniżka VAT-u będzie, czasowa, krótkotrwała. Oznacza to, że prawdopodobnie KE nie zdecyduje się na szybkie uruchomienie procedury antynaruszeniowej, która teoretycznie mogłaby skończyć się pozwem do TSUE. Także obecność Hiszpanii (obniżyła VAT na paliwa do 10 proc.) w gronie państw obniżających VAT może zmusić KE do rozważenia "cichego przyzwolenia".
Tym bardziej, że w przeszłości KE przymykała już oko w sytuacjach kryzysowych, np. w 2022 r. tolerując prawie przez rok obniżony VAT na paliwa, który wprowadził rząd Mateusza Morawieckiego w ramach tarczy antyinflacyjnej.
W tej sprawie - wyraźnego złamania unijnego prawa - rząd Donalda Tuska gra na zwłokę, licząc, że zanim Bruksela straci cierpliwość, sytuacja na Bliskim Wschodzie się uspokoi i napięcie na rynkach naftowych opadnie, co pozwoli na powrót do standardowych stawek VAT. Na dłuższą metę KE nie może sobie pozwolić na tolerowanie łamania unijnego prawa.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku akcyzy. Tutaj unijne przepisy (Dyrektywa ETD) określają jedynie minimalne stawki podatku. Jeśli kraj ma akcyzę wyższą niż unijne minimum, może ją legalnie obniżyć, o ile nie spadnie poniżej tego progu. Innymi słowy, rządowa zapowiedź obniżenia akcyzy "do minimum" jest zgodna z prawem UE.


