​18 osłów od kilkunastu lat dba o to, aby nie wybuchały pożary w Parku Narodowym Doñana w hiszpańskiej Andaluzji. Okazuje się, że zwierzęta wyjadają suchą trawę i roślinność, dzięki czemu zmniejsza się ryzyko pożaru. Poznaj tych niezwykłych oślich pożarników. Sprawę opisał magazyn "National Geographic".

Pożary w Hiszpanii. Cenna pomoc osłów

Pożary to poważny problem Hiszpanii. W 2025 r. do sierpnia spłonęło niemal 400 tys. ha ziemi w różnych regionach tego kraju - przypomniał "National Geographic". W niektórych regionach zmusiło to władze do ogłoszenia stanu klęski żywiołowej.

Sucha roślinność, która rośnie w niekontrolowany sposób, sprzyja pojawianiu się ognia. Aby temu zaradzić, w andaluzyjskim Parku Narodowym Doñana "zatrudniono" 18 osłów, które regularnie wyjadają m.in. suchą trawę.

Od marca do listopada, przez siedem godzin dziennie, zwierzęta "pracują" na określonym obszarze. Każdego dnia wyjadają pas roślinności o szerokości kilkudziesięciu metrów - wskazał magazyn. Dzięki temu znika spora część łatwopalnego suszu, a tym samym ryzyko pożaru jest mniejsze.

Okazuje się, że ośla brygada jest bardzo skuteczna w swoich działaniach. Od dziewięciu lat w Parku Narodowym Doñana nie odnotowano żadnego pożaru - przypomniał "National Geographic".

Zwierzęta to uratowane osobniki

Zwierzęta pochodzą z organizacji El Burrito Feliz (pol. szczęśliwy osiołek), która ratuje porzucone osobniki. Jak się okazuje, dla osłów ta praca to wymarzone stanowisko. "Zwierzęta mogą swobodnie żerować przez cały dzień, są otoczone opieką i uwagą" - zwrócono uwagę w publikacji. Nad zwierzętami czuwają bowiem wolontariuszki, które dbają o oślich "pożarników", m.in. przynosząc im wodę.

Osioł waży trzy razy więcej niż koza, więc skuteczniej przerzedza roślinność - wyjaśnił Joan Cedó, cytowany przez magazyn. Cedó stworzył projekt Tivissa Donkeys Firefighters, zajmujący się ratowaniem porzuconych zwierząt. Do tego zjada nawet dziesięć razy więcej, co znacząco zwiększa jego wpływ na środowisko - dodał.

"Adoptowany" osiołek na służbie

Mundurowi z Wojskowej Jednostki Ratunkowej, interweniujący podczas m.in. pożarów czy powodzi, symbolicznie "adoptowali" jednego z osłów. Zwierzę otrzymało nawet miniaturowy hełm strażacki - przypomniał "National Geographic".

W ślad za andaluzyjskim parkiem narodowym poszły również inne regiony. Podobne ośle brygady uformowały się także w Katalonii, Kraju Basków czy Galicji. Co jednak istotne, osły są tylko elementem szerszej strategii walki z pożarami w Hiszpanii.