Pentagon, realizując dyrektywę prezydenta Donalda Trumpa, rozpoczął właśnie publikację długo skrywanych dokumentów dotyczących niezidentyfikowanych zjawisk i obiektów latających, znanych szerzej jako UAP lub UFO. Pierwsza transza odtajnionych akt już trafiła do sieci, a kolejne mają być sukcesywnie udostępniane na specjalnym portalu.
- Pentagon ujawnił 162 pliki dotyczące UFO, zawierające dokumenty od FBI z lat 40., 50. i 60. oraz materiały z misji Apollo 12 i 17.
- Dokumenty obejmują raporty i nagrania niezidentyfikowanych obiektów obserwowanych na całym świecie, m.in. w Iraku, Grecji czy USA.
- Większość zgłoszonych przypadków ma proste wyjaśnienia (balony, ptaki, samoloty), ale 21 incydentów pozostaje niewyjaśnionych i wymaga dalszej analizy.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Te akta, ukryte pod klauzulami tajności, od dawna podsycają uzasadnione spekulacje - i nadszedł czas, aby Amerykanie sami to zobaczyli. Upublicznienie odtajnionych dokumentów świadczy o szczerym zaangażowaniu administracji Trumpa w bezprecedensową przejrzystość - podkreślił szef Pentagonu Pete Hegseth.
W pierwszej partii ujawniono 162 pliki pochodzące z różnych agencji rządowych. Wśród nich znajdują się zarówno archiwalne akta FBI z lat 40., 50. i 60. - dotyczące słynnych "latających talerzy", jak i materiały na temat niezidentyfikowanych obiektów widzianych przez astronautów podczas misji Apollo 12 i Apollo 17.
Udostępnione dokumenty można znaleźć na specjalnej stronie internetowej war.gov/UFO.
Wśród opublikowanych dokumentów znalazły się m.in. raporty i materiały audiowizualne dotyczące obserwacji niezidentyfikowanych obiektów lub niewyjaśnionych zjawisk zaobserwowanych przez siły USA m.in. w Iraku, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, nad cieśniną Ormuz, w Grecji, Japonii czy na terenie samych Stanów Zjednoczonych.
Pentagon opatrzył te materiały głównie zdawkowymi opisami i krótkimi wyjaśnieniami kontekstu oraz rezultatów analiz, co - jak przyznają eksperci - utrudnia jednoznaczną ocenę opublikowanych dokumentów.
Jednym z najbardziej intrygujących przypadków jest incydent z Grecji ze stycznia 2024 roku. Na opublikowanym filmie widać obiekt w kształcie "rombu z opuszczoną sondą", który porusza się w prostej linii pośród chmur z prędkością przekraczającą 800 km/h. Pentagon nie podaje, czym mógł być ten obiekt, pozostawiając pole do interpretacji zarówno ekspertom, jak i opinii publicznej.
Wśród ujawnionych akt znalazły się także depesze dyplomatyczne. Jedna z nich opisuje incydent z 1994 roku, kiedy to tadżycki pilot oraz trzech obywateli USA na pokładzie boeinga 747 zaobserwowali "jasne światło ogromnej intensywności" przypominające pocisk, które wykonywało szybkie manewry. Inna depesza dotyczy naruszenia przez Rosję przestrzeni powietrznej Gruzji w 2001 roku - Rosjanie tłumaczyli to możliwym UFO, choć, jak czytamy w dokumencie, "autor depeszy z ambasady USA w Tbilisi uznawał te wyjaśnienia za niedorzeczne".
Nie brakuje także relacji z przesłuchań świadków. Raport FBI z września 2023 roku opisuje zeznania kilku osób, które w okolicach amerykańskiego poligonu wojskowego widziały "metaliczny, brązowy lub szary" obiekt w kształcie elipsy, przysłaniający część nieba i emitujący światło. Według świadków, obiekt miał rozmiary "dwóch śmigłowców Black Hawk". Do akt dołączono wizualizację, jednak nie opublikowano zdjęć samego obiektu.
Szczególną uwagę zwraca dokument z 2025 roku, będący zapisem zeznań "wysokiego rangą funkcjonariusza wywiadu". Opisuje on własne doświadczenia z badania doniesień o tajemniczych pomarańczowych kulach. Po przeszukaniu terenu helikopterem, świadkowie mieli znaleźć "super gorącą" kulę unoszącą się nad ziemią, która poruszała się z prędkością zbyt dużą dla ścigającego ją śmigłowca. Zauważono dodatkowy "rój" świateł poruszających się we wszystkich kierunkach. Wkrótce potem zaobserwowano łącznie cztery lub pięć dodatkowych kul, które rozbłysły, a następnie zgasły. Ten wzór czterech lub pięciu kul, które rozbłysły, a następnie zgasły, utrzymywał się przez kolejne trzydzieści minut w całym obszarze.
Pentagon zaznacza, że większość zgłoszonych przypadków ma prozaiczne wyjaśnienia. Jak wynika z raportu zespołu AARO (Biuro ds. rozstrzygania anomalii we wszystkich domenach), który badał niewyjaśnione zjawiska, z 1652 zgłoszeń UAP większości nie dało się ocenić z powodu braku odpowiednich danych. Z pozostałych przypadków większość uznano za balony, samoloty lub ptaki. Niewyjaśnionych pozostało 21 incydentów, które - jak podkreślono - "wymagają dalszej analizy ze względu na anomalne cechy i/lub zachowania".


