Ibal, Lando, Mestor oraz Ninja – cztery psy patrolowo-tropiące z garnizonu małopolskiej policji, zakończyły w tym roku swoją wieloletnią, trudną służbę. Przez dekadę te niezwykłe zwierzęta pełniły rolę pełnoprawnych funkcjonariuszy, zabezpieczając imprezy masowe, tropiąc przestępców oraz odnajdując osoby zaginione.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Służbę zakończył m.in. 12-letni owczarek belgijski Ibal, który pod opieką st. asp. Tomasza Korusa uratował życie 63-letniemu mężczyźnie, odnajdując go po próbie samobójczej.
Towarzyszył im 10-letni Lando, prowadzony przez asp. szt. Łukasza Jankowskiego, który poza działaniami operacyjnymi brał aktywny udział w warsztatach edukacyjnych dla dzieci.
W Krakowie na zasłużony odpoczynek odchodzi także 10-letni owczarek niemiecki Mestor, będący pod opieką asp. szt. Adriana Sobesto. Pies realizował zadania pełniąc służbę patrolową na terenie Krakowa i Zakopanego.
Na psią emeryturę odchodzi również 8-letni owczarek belgijski Ninja pracujący z asp. Sylwestrem Antoniakiem, który zasłynął doprowadzeniem policji do nietrzeźwego kierowcy, który po spowodowaniu kolizji ukrył się w zaroślach.
Co Lando odnalazł w czasie kilku lat służby? To były jakiś fanty z włamania, już nie pamiętam, bo tego było trochę. Był też sprawca kolizji, który gdzieś tam uciekł, który nie pamiętam już, czy po pijanemu, czy pod wpływem środków odurzających, zniszczył kilka samochodów - przypomina asp. szt. Łukasza Jankowski. Tam, gdzie nasze oko nic nie widzi ten piesek, jeżeli ma dobrze wskazany ślad jest w stanie doprowadzić na przykład do miejsca, gdzie są kamery, gdzie można zidentyfikować osobę. Pamiętam, że na jakiejś ścieżce znaleźliśmy kiedyś paragon, który jest taką normalną rzeczą, ale okazało się, że jest tam godzina, data, miejsce, sklep i tak potem udało się dojść do sprawcy włamania do domu. To wszystko i wyłącznie jego nosek - przyznaje prowadzący Lando.
Choć nie są to zdecydowanie "pieski kanapowe", to udało się ustalić, gdzie lubią spać. Lando zakrada się do łóżka. Ninja natomiast, nie jest zwolennikiem takich wygód. Jak będzie wyglądała jego emerytura? Spacerki, odpoczynek. Na spacerkach jakieś drobne ćwiczenia, żeby tak naprawdę trochę aktywnie spędzał czas, bo on będzie chciał aktywnie. Też będzie podróżował trochę z nami, bo przygotowaliśmy na tę okazję auto i jak my będziemy gdzieś jechać, to żeby jechał z nami - przyznaje z asp. Sylwester Antoniak. Leniwa emerytura na kanapie z pilotem i przed telewizorem odpada. Ninja z racji wieku jest mniej aktywny, ale nadal to bardzo żywy i energiczny pies.
Podczas oficjalnego pożegnania psy otrzymały dyplomy, smaczki i witaminy. Co ważne, dożywotnio mają zapewnioną karmę i opiekę medyczną. Są tutaj pieski, które pełniły służbę 10, nawet 12 lat. No ale przychodzi ten moment, kiedy zasługują na ten odpoczynek. Też mnie to cieszy, że będą w pełni zaopiekowane. Przewodnicy otrzymują pieniądze na zakup wyżywienia, karmy, jak i opiekę medyczną - przyznaje Naczelnik Wydziału Prewencji mł. insp. Robert Michalik.
Obecnie w małopolskim garnizonie pełni służbę ponad 80 czworonogów.


