Nieautoryzowany dron zakłócił ruch lotniczy na praskim lotnisku im. Vaclava Havla. Jeden z samolotów musiał zostać przekierowany do Wiednia, a kilka innych maszyn odnotowało opóźnienia. Policja zatrzymała podejrzanego i zabezpieczyła bezzałogowca.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
W piątek w pobliżu lotniska im. Vaclava Havla w Pradze pojawił się dron, który naruszył strefę zakazu lotów. Jak poinformowała czeska policja, incydent spowodował poważne zakłócenia w ruchu lotniczym. Jeden z samolotów został przekierowany do Wiednia, a starty i lądowania innych maszyn były opóźnione.
Funkcjonariusze szybko zareagowali na zagrożenie. Zatrzymano mężczyznę urodzonego w 1988 roku, podejrzanego o nieumyślne spowodowanie zagrożenia publicznego. Policja zabezpieczyła również drona, który był przyczyną incydentu.
W oficjalnym komunikacie opublikowanym na platformie X czeska policja podkreśliła: "Obecnie to wszystko, co można w tej sprawie przekazać, poza ogólnym stwierdzeniem, że także latanie dronami podlega określonym zasadom, a niektóre miejsca są dla tej aktywności całkowicie zakazane".


