Luksusowy SUV wart blisko 400 tys. złotych został zabrany przez przypływ na popularnej plaży w Abersoch w Wielkiej Brytanii. Nowoczesnego Land Rovera Discovery odnaleźli turyści pływający po tamtej okolicy. To nie pierwszy taki przypadek na tej malowniczej części wybrzeża Walii, gdzie sezonowe incydenty z udziałem drogich aut powtarzają się regularnie.

  • Luksusowy Land Rover Discovery został całkowicie pochłonięty przez morze na plaży w Abersoch.
  • Samochód prawdopodobnie ugrzązł podczas próby wyciągania przyczepy do łodzi lub skutera wodnego.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

W niedzielny poranek na głównej plaży w Abersoch, znanej z ekskluzywnych domków plażowych i złotych piasków, doszło do niecodziennego zdarzenia. Spacerujący z psami mieszkańcy jako pierwsi zauważyli luksusowego Land Rovera Discovery, który utknął na brzegu i stopniowo był zalewany przez wodę. Pomimo spokojnych warunków pogodowych, wszelkie próby uratowania pojazdu musiały zostać przerwane, gdy nadciągający przypływ zaczął gwałtownie podnosić poziom wody.

Według relacji świadków samochód prawdopodobnie ugrzązł podczas próby wyciągnięcia przyczepy do łodzi lub skutera wodnego. Takie sytuacje nie są rzadkością w tej części wybrzeża, gdzie luksusowe SUV-y i terenówki często służą do wodowania sprzętu rekreacyjnego.

Zaskoczenie i niedowierzanie wśród mieszkańców i turystów

Zdjęcie zatopionego Land Rovera szybko obiegło media społecznościowe, wywołując lawinę komentarzy i żartów. Wielu internautów początkowo nie wierzyło w autentyczność fotografii, podejrzewając, że to efekt komputerowej manipulacji. Jednak świadkowie potwierdzili, że pojazd rzeczywiście został całkowicie pochłonięty przez wodę podczas porannego przypływu. "Ludzie pływali na deskach nad jego dachem" - relacjonowała jedna z osób obecnych na miejscu.

Abersoch od lat przyciąga zamożnych turystów. Luksusowe samochody z napędem 4x4 są tu codziennym widokiem, a sezon letni przynosi wzmożony ruch i - niestety - więcej podobnych incydentów. Miejscowi nie kryją, że tego typu sytuacje powtarzają się regularnie. "To nie pierwszy i na pewno nie ostatni raz" - komentował jeden z mieszkańców.

Wielu obserwatorów zwraca uwagę, że nawet najlepsze terenówki nie są odporne na zdradliwe warunki panujące na plaży. "Poczucie bezpieczeństwa, jakie daje napęd 4x4, bywa złudne. Wystarczy chwila nieuwagi, zmiana ukształtowania piasku lub szybki przypływ i nawet najdroższy samochód nie ma szans" - zauważa jeden z komentujących.