"Efekty będą niewspółmierne do wydatkowanych środków podatnika" - mówił w Rozmowie o 7:00 w internetowym Radiu RMF24 Michał Dworczyk, komentując budowę polskiego systemu antydronowego w ramach programu SAN. Europoseł PiS i były wiceszef MON tłumaczył, że dane z Ukrainy wskazują, iż największy akcent powinniśmy położyć na inne moduły, niż jest to planowane. "Kompetentny, profesjonalnie przygotowany do pracy" - powiedział Dworczyk o nowszym szefie BBN Bartoszu Grodeckim.
Przyczynkiem do rozmowy o wydatkach na zbrojenia były niedawne słowa Sławomira Mentzena. Polityk Konfederacji ostro skrytykował szefa Sztabu Generalnego gen. Kukułę za, jego zdaniem, nieekonomiczne plany strącania tanich dronów drogimi rakietami.
Michał Dworczyk uważa, że słowa Mentzena "uderzają w polski mundur, są niesprawiedliwe i nie powinny paść".
Polityk PiS dodał, że w gorącej dyskusji zginął jednakowoż ważny temat nieefektywnego wydawania środków na zbrojenia. W jego opinii dotyczy to np. budowanego przez nas za 14 mld zł programu antydronowego SAN.
Zabrakło tu merytorycznej dyskusji. Jest tam 5 rodzajów efektorów (w programie SAN - red.), którymi mają być zestrzeliwane drony: 3 lufy, jeden rodzaj dronów przechwytujących i bardzo proste rakiety, które mają zestrzeliwać te drony. Dzisiaj na Ukrainie tylko poniżej 10 proc. dronów zestrzeliwanych jest przez lufy, a my 3/5 efektorów będziemy mieli właśnie jako lufy. W związku z tym wydajemy pieniądze nieefektywnie. Czy ten sprzęt się przyda? Oczywiście, że się przyda, tyle że wydamy mnóstwo pieniędzy na coś, co nie będzie w pełni efektywne i można by za te pieniądze przyjąć dużo lepsze rozwiązania - powiedział Dworczyk.
W kwestii budowy potencjału obronnego ograniczamy się tylko do zakupów - uważa gość Piotra Salaka. To oczywiście też jest bardzo ważne, ale to jest zdecydowanie niewystarczająca kwestia, bo ten sprzęt ktoś musi obsługiwać - dodał.
Polska jest ostatnim krajem na Wschodniej Flance, który graniczy z Federacją Rosyjską, który nie przywrócił obowiązkowego szkolenia. Nasze rezerwy są w gruzach, a przypomnijmy, wojny wygrywają rezerwiści, a nie armie zawodowe - stwierdził polityk.
Zdaniem Michała Dworczyka nowy szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki to rozsądny, kompetentny i profesjonalnie przygotowany do państwowej pracy urzędnik.
Na pytanie prowadzącego, czy ta nominacja prezydenta zapowiada zaostrzenie, czy złagodzenie sporu z rządem w kwestiach bezpieczeństwa, europoseł odpowiedział, iż "w kwestiach bezpieczeństwa powinniśmy odłożyć bieżące partyjne spory na bok".
Wiem, że to jest sytuacja idealna i w polityce się tak nie da, ale przynajmniej trzeba się starać. I wierzę, że te relacje będą układały się jak najlepiej - powiedział Dworczyk, dodając, że poznał Grodeckiego jako człowieka otwartego na dialog.
Stany Zjednoczone, tak jak wszystkie inne kraje, powinny postępować zgodnie z obowiązującymi przepisami - mówił w Rozmowie o 7:00 w internetowym Radiu RMF24 europoseł PiS Michał Dworczyk pytany, czy Stany Zjednoczone powinny wydać Polsce Zbigniew Ziobrę.
Nie mam szczegółowej wiedzy w tej sprawie. Natomiast według tego, co można przeczytać w mediach, to Zbigniew Ziobro po prostu ma dokumenty świadczące o tym, że w Polsce toczy się proces polityczny przeciwko niemu - dodał.
Rozmówca Piotra Salaka nie ma informacji, czy Ziobrze w wyjeździe do USA pomagał jakiś polityk PiS. Dworczyk mówił, że obecny rząd, rękami ministra Żurka i częściowo upolitycznionej prokuratury próbuje wyeliminować oponentów politycznych i skleić z PiS-em hasło, że każdy przedstawiciel Zjednoczonej Prawicy ma problemy z prawem. Polityk ma nadzieję, że ta sprawa nie położy się cieniem na relacjach polsko-amerykańskich.


