"Całkowicie nie do przyjęcia" - tak prezydent USA Donald Trump zareagował na irańską odpowiedź na amerykańską propozycję pokojową. Nie podał żadnych szczegółów.

  • Prezydent USA Donald Trump skrytykował odpowiedź Iranu na propozycję porozumienia, nazywając ją "całkowicie nie do przyjęcia".
  • Iran zażądał zakończenia wojny na wszystkich frontach i zniesienia sankcji na czas dalszych negocjacji.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.

"Właśnie przeczytałem odpowiedź od tak zwanych 'przedstawicieli' Iranu. Nie podoba mi się to - CAŁKOWICIE NIE DO PRZYJĘCIA! Dziękuję za uwagę poświęconą tej sprawie. Prezydent DONALD J. TRUMP" - taki wpis zamieścił na swojej platformie społecznościowej Truth Social prezydent USA. Nic więcej nie napisał. Wcześniej wielokrotnie zapowiadał, że w razie braku porozumienia wznowi bombardowania i groził reżimowi w Teheranie "zmieceniem z powierzchni ziemi".

Według irańskiej agencji Tasnim cytowanej przez agencję Reutera, Iran zażądał zakończenia wojny "na wszystkich frontach" oraz zniesienia sankcji na czas dalszych negocjacji dotyczących szczegółów porozumienia.

Amerykańskie media, w tym Axios i "New York Times" podawały, że obie strony rozmawiały na temat krótkiego, 30-dniowego rozejmu i porozumienia o ogólnych ramach pokoju wraz ze stopniowym odblokowaniem cieśniny Ormuz. Ten okres miałby być przeznaczony na ustalanie szczegółów. Wśród wymienianych warunków mowa była o 12-letnim zawieszeniu wzbogacania uranu przez Iran oraz przekazaniu do Stanów Zjednoczonych zapasów wzbogaconego uranu.

Pakistańscy negocjatorzy

Wczoraj irańskie media państwowe informowały, że Iran przekazał USA odpowiedź na propozycje porozumienia pokojowego za pośrednictwem pakistańskich mediatorów.

Podstawą rozmów pokojowych miał być 14-punktowy plan, będący pierwotnie propozycją Teheranu, który zakładał zakończenie najpierw rozpoczętej 28 lutego wojny, a potem doprowadzenie do bardziej szczegółowych negocjacji dotyczących m.in. cieśniny Ormuz i irańskiego programu atomowego.

Również w niedzielę irańska telewizja podała, nie precyzując, kiedy takie spotkanie miało miejsce, że przywódca Iranu Modżtaba Chamenei przyjął dowódcę sił zbrojnych Alego Abdollahiego i przekazał mu "nowe dyrektywy" nakazujące "kontynuowanie zdecydowanych operacji wojskowych" wymierzonych we wroga. Według agencji FARS Abdollahi powiedział podczas spotkania, że "siły zbrojne są gotowe na konfrontację z amerykańskimi i syjonistycznymi wrogami", a ich reakcja na błąd przeciwnika będzie "szybka, surowa i zdecydowana".

AFP przypomina, że Chamenei nie pokazał się publicznie, odkąd w marcu przejął po swym ojcu funkcję polityczno-duchowego przywódcy kraju. Ali Chamenei, ojciec Modżtaby, zginął w pierwszych dniach wojny.

Netanjahu: Wojna z Iranem nie jest skończona

Z kolei premier Izraela Benjamin Netanjahu powiedział w wywiadzie dla amerykańskiej stacji CBS News, że wojna z Iranem nie jest skończona, bo wzbogacony uran musi zostać usunięty z Iranu, ośrodki wzbogacania zdemontowane, a irańskie siatki bojówek i program rakietowy zneutralizowany.

Zapytany o sposób usunięcia wysoko wzbogaconego uranu, Netanjahu odpowiedział krótko: "Wchodzisz i zabierasz go". Dodał, że prezydent Trump powiedział mu: "Chcę tam wejść", a fizyczne wykonanie takiej operacji nie stanowi problemu - pod warunkiem istnienia porozumienia. Odmówił jednak podania harmonogramu i szczegółów dotyczących ewentualnych działań militarnych w przypadku braku umowy.