Amerykańskie Siły Powietrzne znacząco zwiększyły w ostatnich miesiącach liczbę lotów zwiadowczych w rejonie Kuby - poinformowała CNN. Szczegółowe powody operacji nie zostały ujawnione.
- Amerykańskie siły powietrzne znacząco zwiększyły liczbę lotów zwiadowczych w rejonie Kuby w ostatnich miesiącach - poinformowała CNN.
- Rozpoznawcze loty prowadzone były głównie w rejonie Hawany oraz Santiago de Cuba.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Z obliczeń stacji, dokonanych m.in. przy użyciu publicznie dostępnych danych z platform do śledzenia lotów, takich jak Flight Radar 24, wynika, że od 4 lutego w rejonie Kuby pojawiło się co najmniej 25 maszyn powietrznych wojsk USA.
Loty rozpoznawcze odbyły się głównie w pobliżu stolicy kraju Hawany oraz miasta Santiago de Cuba.
Większość obserwacji, jak wynika z szacunków stacji, została przeprowadzona przez samoloty P-8A Poseidon przeznaczone do rozpoznania morskiego, a także samoloty RC-135V Rivet Joint przystosowane do rozpoznania elektronicznego.
Dodatkowo, jak wynika z analiz, amerykańskie siły wysłały tam też drony MQ-4C Triton.
Przed lutym br. tego typu publicznie widoczne operacje były niezwykle rzadkie w tym rejonie - zauważyła CNN.
W ostatnich tygodniach prezydent USA Donald Trump kilkakrotnie zasugerował, że amerykańskie wojska mogłyby uderzyć na Kubę, aby obalić tamtejszy reżim.
W czwartek po spotkaniu z Trumpem prezydent Brazylii Luiz Inacio Lula da Silva stwierdził, że otrzymał zapewnienie od swego rozmówcy, że USA nie zamierzają atakować Kuby.


