Kolejna doba zmasowanych rosyjskich ataków na Ukrainę. Zginęła jedna osoba, a 40 zostało rannych. Najgorsza sytuacja była w obwodach: dniepropietrowskim, zaporoskim, chersońskim i odeskim. Na Morzu Czarnym rosyjski dron trafił w chiński statek handlowy – poinformowały władze ukraińskie.
- Chcesz, być na bieżąco z wydarzeniami w kraju i na świecie? Wejdź na rmf24.pl.
W obwodzie chersońskim na południu kraju Rosjanie zaatakowali ponad 30 miejscowości. Uderzyli w obiekty infrastruktury, dzielnice mieszkalne, sklepy i pojazdy.
"W związku z rosyjską agresją jedna osoba zginęła, a dziewięć zostało rannych" - napisał na Telegramie szef wojskowych władz obwodowych Ołeksandr Prokudin. W kolejnych wpisach przekazał, że jeszcze dwie osoby zostały ranne od uderzeń dronami w poniedziałek rano.
W obwodzie dniepropietrowskim na południowym wschodzie Ukrainy zaatakowanych zostało sześć rejonów. W Dnieprze uszkodzone zostały bloki mieszkalne, domy prywatne, uczelnia, świątynia, przedsiębiorstwo i samochody.
"26 osób zostało rannych. Przeciwnik atakował sześć rejonów obwodu dronami, artylerią i bombami lotniczymi" - przekazał szef władz obwodowych Ołeksandr Hanża.
Trzy osoby zostały ranne w obwodzie zaporoskim na południowym wschodzie kraju, gdzie wojska rosyjskie zaatakowały 42 miejscowości. W Odessie nad Morzem Czarnym, która atakowana była dronami uderzeniowymi, ranne zostały dwie osoby, w tym 11-letni chłopiec - podały lokalne władze.
Rzecznik Marynarki Wojennej Ukrainy Dmytro Płetenczuk poinformował natomiast, że w nocy Rosjanie zaatakowali chiński statek handlowy.
"Ciekawe, co powodowało Rosjanami, kiedy dziś w nocy zdecydowali się na uderzenie Shahedem w chiński statek handlowy na naszych wodach terytorialnych. Obyło się bez ofiar, ale jest to coś nowego. Doszło to pomyłki, towarzysze?" - napisał Płetenczuk na Facebooku.
Siły Powietrzne Ukrainy podały w porannym raporcie, że wojska rosyjskie zastosowały 22 rakiety i 524 drony.


