"To byłby strategiczny, historyczny błąd - nieakceptowalny, absurdalny, idiotyczny, głupkowaty. Nie wierzę w taki scenariusz" - mówił w Porannej rozmowie w RMF FM poseł Polski 2050 Ryszard Petru, pytany o ewentualne wyjście jego ugrupowania z koalicji rządzącej. "Niektórzy za dużo gadają w telewizjach. Straszenie wychodzeniem z koalicji jest szantażem" - dodał.
- Poseł Polski 2050 Ryszard Petru uważa, że wyjście jego partii z koalicji byłoby strategicznym błędem.
- Petru nie planuje zmieniać barw partyjnych mimo przegranej jego kandydatki w wyborach na szefa Polski 2050.
- Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl
W żadnym wypadku nie ma sensu wychodzenia z koalicji. Uważam, że jeżeli ktoś w koalicji nie jest w stanie realizować swojego programu, to jest jego wina, a nie koalicjantów - przekonywał Ryszard Petru w Porannej rozmowie w RMF FM. Każdy koalicjant się rozpycha i myśli głównie o swoim elektoracie - dodał poseł Polski 2050. Jak zauważył, w takiej sytuacji trzeba "być wyrazistym, a jednocześnie się dogadywać".
Gdybym był premierem rządu i ktoś szantażowałby mnie wychodzeniem z koalicji, to bym pewnego dnia uznał, że lepsze są wcześniejsze wybory. Tak się nie da rządzić - stwierdził były lider Nowoczesnej.
Ryszard Petru był też pytany o wybory w Polsce 2050. Nową szefową tego ugrupowania została Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Rozmówca Tomasza Terlikowskiego zapewnił, że nie zamierza zmieniać barw partyjnych.
Nic takiego się nie wydarzyło. Wygrała kandydatka, na którą nie głosowałem, ale akceptuję ten fakt - stwierdził. Jestem otwarty na współpracę. Zawsze jest tak i wielokrotnie to powtarzałem, że to ten, kto wygrywa wybory, składa ofertę współpracy tym, którzy przegrali. Ja jestem w tej grupie, która przegrała, bo głosowałem na Paulinę Hennig-Kloskę - tłumaczył Petru.


