Dramatyczne chwile przeżyli narciarze i snowboardziści w ośrodku Stepanowo niedaleko Moskwy. Doszło tam do poważnej awarii wyciągu - urządzenie zatrzymało się nagle, a na wysokości utknęło aż 50 osób.

  • W ośrodku narciarskim Stepanowo pod Moskwą doszło do poważnej awarii wyciągu - na wysokości utknęło 50 osób.
  • Narciarze i snowboardziści czekali na pomoc około dwóch godzin, zmagając się z silnym mrozem i wiatrem.
  • Kilka osób zdecydowało się na skok z wyciągu.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Jak poinformował przedstawiciel rosyjskiego Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych, akcja zakończyła się sukcesem. "Operacja została zakończona, nie ma ofiar, ewakuowano 50 osób" - przekazało ministerstwo agencji TASS. 

Ratownicy podkreślają, że mimo trudnych warunków pogodowych - silnego mrozu i wiatru - nikt nie odniósł poważnych obrażeń.

Narciarze i snowboardziści musieli czekać na pomoc około dwóch godzin. Przez ten czas byli narażeni na niską temperaturę i silny wiatr. Część osób, zniecierpliwiona oczekiwaniem, zdecydowała się na ryzykowny krok - skok z wyciągu prosto w śnieg. Nie obyło się bez drobnych urazów. Innych ratownicy ściągali przy pomocy drabin.

Służby ratunkowe apelują do wszystkich korzystających z wyciągów narciarskich o zachowanie spokoju w przypadku awarii i oczekiwanie na pomoc. Skakanie z wysokości może skończyć się poważnymi obrażeniami.

Ośrodek w Stepanowie to popularne miejsce wśród mieszkańców Moskwy i okolic - każdego dnia korzystają z niego setki miłośników sportów zimowych.