"W przypadku osoby, w której toczy się procedura sprawdzająca i jest ona w sądzie - a tak mamy do czynienia z panem Cenckiewiczem - nie ma możliwości żadnego jednorazowego dopuszczenia" - mówił szef MSWiA Marcin Kierwiński w Porannej rozmowie w RMF FM, odnosząc się do obecności szefa BBN podczas Rady Bezpieczeństwa Narodowego. "W tej sprawie złamano prawo (…). Złamał je pan minister Bogucki i pewnie będzie to sprawdzane przez służby" - dodał rozmówca Tomasza Terlikowskiego.
W punkcie dotyczącym pana marszałka Czarzastego pan minister Tomasz Siemoniak powiedział bardzo jasno, że na sali znajduje się osoba, która nie ma dostępu do informacji niejawnych i nie ma czegoś takiego jak jednorazowe dopuszczenie - stwierdził Marcin Kierwiński w Porannej rozmowie w RMF FM.
Rozmówca Tomasza Terlikowskiego odniósł się w ten sposób do słów Rafała Leśkiewicza, rzecznika prezydenta Nawrockiego, który w czwartkowej Porannej rozmowie w RMF FM powiedział, że szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki upoważnił Sławomira Cenckiewicza do dostępu do informacji niejawnych o klauzuli "zastrzeżone".
W przypadku osoby, w której toczy się procedura sprawdzająca i jest ona w sądzie - a tak mamy do czynienia z panem Cenckiewiczem - nie ma możliwości żadnego jednorazowego dopuszczenia. W tej sprawie złamano prawo (...). Złamał je pan minister Bogucki i pewnie będzie to sprawdzane przez służby - ocenił Marcin Kierwiński. Kłamią albo nie rozumieją przepisów - dodał.


