Pięciu obywateli Włoch zginęło podczas nurkowania na Malediwach - poinformowała agencja ANSA, powołując się na lokalne media. Do tragedii doszło w rejonie atolu Vaavu, popularnym wśród miłośników podwodnych przygód. Włoskie MSZ przekazało, że nurkowie zginęli w chwili, gdy podjęli próbę eksploracji groty na głębokości 50 metrów.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Według pierwszych ustaleń włoscy turyści zeszli pod wodę z pokładu łodzi nurkowej, by eksplorować jedną z podwodnych grot na głębokości około 50 metrów. Alarm podniosła załoga łodzi, która zaniepokoiła się, gdy nurkowie nie wracali na powierzchnię przez kilka godzin.
Natychmiast rozpoczęto poszukiwania, jednak finał akcji okazał się tragiczny - odnaleziono ciała wszystkich pięciu osób.
W chwili wypadku w rejonie atolu panowały wyjątkowo niekorzystne warunki pogodowe. Lokalne służby meteorologiczne ogłosiły alert, ostrzegając przed gwałtownymi zmianami pogody i silnymi prądami podwodnymi.
Włoskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych potwierdziło, że monitoruje sytuację na bieżąco i pozostaje w kontakcie z władzami Malediwów.
Policja oraz lokalne władze wszczęły śledztwo, by wyjaśnić dokładne okoliczności i przyczyny śmierci turystów.


