"Rosja ma prawo międzynarodowe za nic" - mówił w Radiu RMF24 Robert Pszczel, były dyrektor Biura Informacji NATO w Moskwie i analityk Ośrodka Studiów Wschodnich. W rozmowie z Jakubem Śliwińskim ekspert komentował nowe przepisy przyjęte przez rosyjski parlament, które dają Władimirowi Putinowi jeszcze większą swobodę w zakresie użycia rosyjskich sił zbrojnych poza granicami kraju. Zdaniem gościa Radia RMF24 zmiany mają przede wszystkim charakter propagandowy i służą budowaniu atmosfery strachu.

  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Rosyjska Duma przyjęła przepisy uprawniające prezydenta do wysyłania wojsk w celu "ochrony obywateli Federacji Rosyjskiej przebywających za granicą". Jak podkreślił Robert Pszczel, podobne decyzje w rosyjskim systemie politycznym mają często wyłącznie fasadowy charakter.

To jest częsta przypadłość autokracji, a rosyjskiej szczególnie, że decyzje zapadają wedle widzimisię jednej osoby - stwierdził ekspert.

Przypomniał również, że rosyjski parlament od lat pełni wobec Kremla głównie rolę wykonawczą.

Chodzi o wywołanie strachu

Zdaniem byłego przedstawiciela NATO głównym celem nowych przepisów jest wywołanie niepokoju w państwach Zachodu. To jest przesłanie do reszty świata, że Rosja jest jeszcze bardziej gotowa do używania instrumentu wojskowego - mówił Pszczel.

Ekspert zaznaczył, że Rosja już teraz wykorzystuje swoje siły zbrojne do ochrony interesów poza granicami kraju, m.in. osłaniając tzw. "flotę cieni", pomagającą omijać międzynarodowe sankcje.

Rozmówca RMF24 podkreślił, że Kreml od dawna ignoruje zasady prawa międzynarodowego. Wystarczy przyjrzeć się temu, co dzieje się w Ukrainie - zaznaczył.

Pszczel przypomniał także o rosyjskich atakach na cele cywilne, działaniach sabotażowych oraz tajnych operacjach prowadzonych na terytorium państw zachodnich.

Wojna hybrydowa

Według eksperta Rosja od dawna prowadzi przeciwko państwom Zachodu szeroko zakrojoną wojnę hybrydową. To są sabotaże, cyberataki, próby zamachów i działania dezinformacyjne - wyliczał.

Pszczel zwrócił również uwagę na działalność rosyjskiej "floty cieni", która - według części analiz - wykorzystywana jest nie tylko do obchodzenia sankcji, ale także do prowokacji i operacji sabotażowych.

NATO musi się przygotować

Ekspert odniósł się również do ostatnich ostrzeżeń zachodnich wywiadów dotyczących możliwych działań Rosji wobec państw NATO. Jego zdaniem liczba rosyjskich prowokacji i działań hybrydowych może rosnąć. Jednocześnie podkreślił, że Rosja nie posiada obecnie możliwości rozpoczęcia pełnoskalowej wojny z Sojuszem, a działania te mają być swego rodzaju "straszakiem".

Na tym polega polityka odstraszania - podkreślił.

Jak zaznaczył, państwa NATO powinny dalej wzmacniać swoje zdolności militarne i inwestować w przemysł obronny.

Robert Pszczel ocenił, że mimo agresywnej polityki Kremla Rosja zdaje sobie sprawę z potencjału militarnego NATO i konsekwencji otwartego konfliktu z Sojuszem.

Wiele rzeczy można powiedzieć o Putinie, ale nie to, że jest samobójcą - stwierdził ekspert.

Opracowanie: Jakub Muszyński

Po jeszcze więcej informacji odsyłamy Was do naszego internetowego Radia RMF24

Słuchajcie online już teraz!

Radio RMF24 na bieżąco informuje o wszystkich najważniejszych wydarzeniach w Polsce, Europie i na świecie.