Od dłuższego czasu nie mamy wycieków przed egzaminami. Zdjęcia arkuszy maturalnych pojawiają się w sieci w momencie, w którym uczniowie już siedzą i piszą prace - mówiła w Porannej rozmowie w RMF FM wiceminister edukacji narodowej Katarzyna Lubnauer. Jak podkreśliła, w czasach sztucznej inteligencji forma egzaminów musi się zmienić.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
Wtorek jest dniem pisemnego egzaminu maturalnego z matematyki. Tomasz Terlikowski pytał swojego gościa o ostatnią radę dla maturzystów.
Naszym przyjacielem są tablice matematyczne, które uczeń ma do dyspozycji i w których tak naprawdę jest bardzo dużo informacji, wzorów i odpowiedzi na zadania, które są na maturze - mówiła Katarzyna Lubnauer.
Wiceminister edukacji narodowej była pytana o nieprawidłowości podczas egzaminów maturalnych, przede wszystkim o zdjęcia arkuszy, które pojawiają się w internecie w trakcie egzaminów.
Maturę w tym roku zdaje ponad 350 tys. uczniów. Zawsze zdarzają się takie osoby, które w ogóle nie przychodzą po to, żeby zdać egzamin maturalny, tylko po to, żeby zobaczyć, jak wygląda, ponieważ skończyli jakiś tam etap. Na przykład bardzo często ci, którzy skończyli już technikum, już mają zawód w tym znaczeniu, że mają uprawnienia, już nawet mają tytuł technika, natomiast maturę, podchodzą do niej, ale nie każdy chce ją zdać - zwróciła uwagę.
Od dłuższego czasu na szczęście nie mamy wycieków przed egzaminami, czyli to, co się pojawia, to pojawiają się zdjęcia w tym momencie, w którym uczniowie już siedzą i piszą prace. Tego nie wolno robić i to jest zakazane, ale to już nie wytwarza takiej szkody jak kiedyś, kiedy zdarzało się, że były wycieki przed egzaminami. To był problem - stwierdziła.
Musimy zdać sobie sprawę, że w ogóle kwestia egzaminów to jest kwestia tego, że to w przyszłości musi się zmienić. I chyba wszyscy zdajemy sobie sprawę, że w czasach sztucznej inteligencji, w czasach, w których można mieć okulary ze sztuczną inteligencją i tak dalej, nawet nie trzeba wynosić tej pracy, jeżeli w ten sposób korzystamy, więc musimy w przyszłości podobnie pomyśleć - mówiła wiceminister.
Myślę, że to jest pieśń na razie przyszłości, ale będą musiały być centra egzaminacyjne, w których nie ma dostępu do internetu, w których rzeczywiście uczniowie piszą bardzo w kontrolowanych warunkach - dodała.
Resort edukacji chce zakazu używania przez uczniów w publicznych szkołach podstawowych telefonów komórkowych od nowego roku szkolnego.
To jest oczekiwanie nauczycieli. Mówią, że łatwiej jest im rozmawiać z rodzicami, łatwiej jest przekonywać do tego, że to rozwiązanie ma sens i jest konieczne w momencie, w którym jest to na poziomie ustawowym. W związku z tym zdecydowaliśmy się na takie rozwiązanie, które ustawowo wprowadzi zakaz używania telefonów w publicznej szkole podstawowej i na przerwach, i na lekcjach - mówiła Lubnauer.
Tomasz Terlikowski pytał, jak będzie wyglądało realizowanie tego zakazu. To zależy od szkoły. Mogą wprowadzić różne zasady. Już kilkadziesiąt procent szkół ma na przykład szafki. Są takie szkoły, które mają takie specjalne skarpetki, ale my to zostawiamy szkole, bo jak jest mała szkoła, mamy mnóstwo też małych szkół, takich, które mają kilkudziesięciu uczniów, to nawet to może być w sekretariacie u dyrektora - powiedziała wiceszefowa MEN.
Jeśli nie chcesz, aby umknęła Ci jakakolwiek Rozmowa w RMF, subskrybuj nasz kanał na YouTube https://www.youtube.com/@RMF24Video
Słuchacze RMF FM i Radia RMF24 oraz użytkownicy portalu RMF24.pl mogą mieć swój udział w Porannej Rozmowie w RMF FM. Wystarczy, że prześlą pytania, które prowadzący zada swoim gościom.
Należy wpisać je w poniższej formatce lub wysłać na adres fakty@rmf.fm.
Jeśli nie wyświetla Wam się formatka, znajdziecie ją pod tym adresem: >>>TUTAJ<<<.


