Zarówno pracownicy Zondacrypto, jak i założyciel giełdy BitBay Sylwester Suszek prowadzili szkolenia dla prokuratorów i policjantów - informuje "Rzeczpospolita". Z ustaleń gazety wynika, że w jednej z konferencji współorganizowanej przez Zondacrypto miał wziąć udział prok. Sławomir Sola z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach. Teraz zrezygnował z prowadzenia śledztwa w sprawie giełdy.

  • Pracownicy Zondacrypto oraz założyciel BitBay, Sylwester Suszek, prowadzili szkolenia dla prokuratorów i policjantów - informuje "Rzeczpospolita".
  • Do Prokuratury Regionalnej w Katowicach zgłosiło się już ponad tysiąc poszkodowanych w śledztwie dotyczącym Zondacrypto.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.

Jak podkreśla "Rzeczpospolita", prokurator Sławomir Sola z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach uznawany jest za jednego z najlepszych w kraju śledczych znających się na kryptowalutach. Dlatego to właśnie jemu początkowo powierzono prowadzenie śledztwa w sprawie afery Zondacrypto. Prokurator złożył jednak wniosek o wyłączenie ze śledztwa, gdyż był uczestnikiem konferencji współorganizowanych przez Zondacrypto.

Konferencje opisane przez pana prokuratora we wniosku o wyłączenie były organizowane przez różne podmioty, a Zondacrypto była każdorazowo ich współorganizatorem - przekazał gazecie prok. Michał Binkiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Katowicach, w której prowadzone jest postępowanie w sprawie Zondacrypto. Prokurator Sola nie pobierał wynagrodzenia za prelekcję. Obawy co do bezstronności wyrażały się w pierwszej kolejności utrzymywaniem kontaktów służbowych oraz towarzyskich z pracownikami Zondacrypto - dodał.

Sławomir Suszek szkolił m.in. policjantów ze szkoły w Szczytnie

Szkolenia dla organów ścigania prowadził też zaginiony w 2022 r. Sylwester Suszek, założyciel giełdy BitBay, przemianowanej później na Zondę, a następnie Zondacrypto - pisze "Rzeczpospolita".

W 2016 r. wystąpił on podczas XIX Międzynarodowej Konferencji Naukowej "Techniczne aspekty przestępczości teleinformatycznej", zorganizowanej w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie. W szkoleniu uczestniczyło 300 osób, m.in. z Polski, Hiszpanii, Litwy i Rosji. Suszek wygłosił wspólnie z policjantem z Komendy Wojewódzkiej we Wrocławiu wykład "Specyfika funkcjonowania giełdy kryptowalut. Współpraca giełdy z organami ścigania w obszarze wykrywania sprawców cyberprzestępstw". W tym samym roku wziął także udział w szkoleniu dla policjantów i prokuratorów w Komendzie Wojewódzkiej w Lublinie.

Prokuratorzy mówią o wysokim poziomie szkoleń

BitBay był firmą, która nas szkoliła z kryptowalut i muszę przyznać, że było to na bardzo wysokim poziomie - powiedziała "Rz" jedna z prokuratorek biorących udział w szkoleniu. Jednocześnie współpraca z nimi przy zabezpieczaniu np. bitcoinów będących w posiadaniu grup przestępczych była bezproblemowa. Odpowiadali na nasze zapytania, zabezpieczali mienie podejrzanych. Pod tym względem naprawdę nie można było im niczego zarzucić - dodaje.

Z kolei, inny ze śledczych przekazał gazecie, że w 2016 r. "nie było żadnych informacji na temat nieprawidłowości na tej giełdzie". Jednocześnie mieliśmy bardzo wielu przestępców, którzy wykorzystywali ją do prania brudnych pieniędzy. Giełda była zainteresowana przekazywaniem informacji dotyczących podmiotów, które były podejrzewane o pranie pieniędzy - mówi "Rzeczpospolitej" prokurator.

Do Prokuratury Regionalnej w Katowicach zgłosiło się już ponad tysiąc poszkodowanych

Jak informuje reporter RMF FM Marcin Buczek, rośnie liczba pokrzywdzonych w śledztwie dotyczącym kryptowalut. Śledztwo toczy się "w sprawie", a to oznacza, że nikt nie usłyszał, jak dotąd, zarzutów

Do Prokuratury Regionalnej w Katowicach zgłosiło się już ponad tysiąc osób. Zawiadomienia spływają z całego kraju, zarówno z prokuratur, jak i policji. Śledztwo trwa od nieco ponad dwóch tygodni. Kiedy je rozpoczynano, wstępnie szkodę pokrzywdzonych szacowano na nie mniej niż 350 mln złotych.

W śledztwie przesłuchiwani są świadkowie, prowadzone są także w całym kraju przeszukania w różnych miejscach, przejmowany jest sprzęt elektroniczny i analizowane są zebrane tam dane. Szef Zonadcrypto do tej pory nie został przesłuchany.