​"Nigdy nie myślałem, że mój głos stanie się dla kogoś ważny. A jednak - to on łączy mnie z ludźmi od lat" - mówi Dariusz Odija, gość podcastu Radia RMF24 "Co u nich słychać". Głos Mózga z kreskówki "Pinky i Mózg" czy Pana Lusterko z polskiej wersji dodatku do "Wiedźmina 3" w rozmowie z Kubą Śliwińskim opowiada o tym, jak odkrył swój talent do pracy głosem oraz czy boi się, że sztuczna inteligencja go skopiuje.

Co słychać u Dariusza Odiji?

Gość Kuby Śliwińskiego najpierw opowiedział o swoich wspomnieniach z dzieciństwa oraz o tym, jak zaczęła się jego fascynacja dźwiękiem.

Zawsze lubiłem bawić się głosem, naśladować różne postacie, ale nigdy nie myślałem, że to może być sposób na życie - mówił Odija.

Jego droga do profesjonalnej kariery nie była jednak oczywista. Pierwsze swoje próby w zawodzie odbywał w lokalnym radiu. To właśnie praca dla radia i wykonywanie przypadkowych zleceń zaogniło jego pasję do pracy głosem.

Pierwszy raz usłyszałem siebie w radiu i pomyślałem: to naprawdę ja? To było niesamowite uczucie (...). Wszystko zaczęło się od małych zleceń, czasem nawet za darmo. Chciałem po prostu spróbować swoich sił - opowiadał o swoich pierwszych doświadczeniach w profesji.

Najważniejsze role i projekty

W podcaście "Co u nich słychać", Dariusz Odija opowiedział o swoich najbardziej znanych projektach. Najpierw z sentymentem wspominał pracę przy programie "30 ton - lista, lista przebojów". To dzięki tej produkcji jego głos stał się rozpoznawalny. Odija szczególnie dobrze zapamiętał atmosferę pracy i popularność jaką cieszyło się "30 ton". To był program, który łączył ludzi, a ja mogłem być jego częścią - mówił.

Gość Jakuba Śliwińskiego przypomniał swoją pierwszą przygodę z dubbingiem, podczas której podkładał głos Mózgowi w kreskówce - "Pinky i Mózg".

Dubbingowanie Mózga w "Pinky i Mózg" to była czysta frajda. Ta postać miała w sobie coś szalonego, co pozwalało mi się bawić głosem - powiedział.

Podczas rozmowy z Odiją nie mogło zabraknąć tematu jego występu w legendarnej grze komputerowej "Wiedźmin 3: Dziki gon", w której to wcielił się w postać Pana Lusterko.

To była rola, która wymagała nie tylko techniki, ale i emocji. Gracze do dziś piszą do mnie w tej sprawie - podkreślił.

Jak wymagająca jest praca głosem?

Prowadzący zapytał o codzienność pracy lektora i aktora głosowego. Dariusz Odija podzielił się opinią, że praca głosem nie wymaga tylko talentu, ale i dyscypliny. Głos to narzędzie, które trzeba szanować. Unikam zimnych napojów, staram się nie krzyczeć, dbam o odpoczynek - zdradził.

Zaznaczył też, że radość z dobrze wykonanego zadania wynagradza mu cały włożony w nie wysiłek.

Czasem nagrywam po kilkanaście godzin dziennie. To wyzwanie, ale też ogromna satysfakcja, gdy słyszę efekt końcowy - powiedział

Aktor wspomniał też o tym, jak ważna jest interpretacja tekstu, a nie samo jego odczytanie.

Każdy tekst to nowe wyzwanie. Trzeba znaleźć odpowiedni ton, tempo i emocje. To nie jest tylko czytanie - to interpretacja - stwierdził.

Sztuczna inteligencja a praca lektora

W rozmowie pojawił się temat najnowszych technologii, a w szczególności sztucznej inteligencji, która coraz częściej jest wykorzystywana do syntetyzowania głosu. Dariusz Odija podzielił się z Kubą Śliwińskim swoimi przemyśleniami na temat przyszłości aktorstwa i lektorstwa. Nie boję się technologii, ale uważam, że głos ludzki zawsze będzie miał przewagę - to emocje, niuanse, których maszyna nie odda - oznajmił gość "Co u nich słychać".

Aktor wspomniał też o swoich rozmowach na temat sztucznej inteligencji i o obawach o byciu zastąpionym przez AI. Odija jest spokojny o swój zawód.

Zdarza się, że ktoś pyta, czy nie boje się, że AI mnie zastąpi. Odpowiadam: maszyna może być szybsza, ale nie będzie autentyczna - stwierdził.

Co sprawia mu największą radość?

Aktor opowiadał o zabawnych sytuacjach, kiedy był rozpoznawany po swoim głosie, spotkaniach z fanami oraz o tym jak wielkie znaczenie mają dla niego reakcje słuchaczy.

Pamiętam, jak kiedyś w sklepie ktoś rozpoznał mnie po głosie. To było bardzo miłe i trochę zaskakujące - powiedział.

Aktor stwierdził, że bardzo lubi dzielić się z innymi radością z bycia rozpoznawalnym przez najmłodszych.

Czasem dzieci znajomych proszą mnie, żebym powiedział coś głosem Mózga. To dla mnie ogromna frajda i dowód na to ze ta praca ma sens - zwierzył się Odija.

Całej rozmowy z Dariuszem Odiją możecie posłuchać w podcaście "Co u nich słychać" w serwisie RMF ON i obejrzeć na kanale RMF24 na YouTube.

Opracowanie: Jakub Muszyński 

Po jeszcze więcej informacji odsyłamy Was do naszego internetowego Radia RMF24

Słuchajcie online już teraz!

Radio RMF24 na bieżąco informuje o wszystkich najważniejszych wydarzeniach w Polsce, Europie i na świecie.