"Jest inaczej niż to sobie wyobrażałem, bo sądziłem, że będę miał trochę więcej czasu, że będzie czas na przykład na siedzenie w fotelu i rozmyślanie... a tutaj jest bardziej intensywnie niż jak byłem zawodnikiem" - opowiada trzykrotny mistrz olimpijski Kamil Stoch w rozmowie z dziennikarzem sportowym RMF FM Cezarym Dziwiszkiem. Jak minęły pierwsze tygodnie jednego z najwybitniejszych polskich sportowców po zakończeniu kariery? A przede wszystkim - co dalej?
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Jak wygląda codzienność Kamila Stocha po rozstaniu z zawodowym sportem? Okazuje się, że kalendarz wciąż jest napięty. Byliśmy oczywiście z żoną na urlopie, ale poza tym to jest po prostu tak naprawdę "z wyjazdu na wyjazd". Dwa razy Warszawa, miałem też okazję być w Liverpoolu na meczu - opowiada Kamil Stoch.
Co do przyszłości mistrz w rozmowie z RMF FM przyznaje, że nie planuje jeszcze wiele, ale oczywiście myśli o niej.
Chciałbym bardziej zaangażować się, może pośrednio, w skoki narciarskie, w życie naszego klubu "KS Eve-nement Zakopane", który uważam, że bardzo dobrze prosperuje (...). Nie chciałbym się angażować jako trener, ale bardziej jako ktoś, kto ma pewne doświadczenie w temacie, pewne rzeczy przerobił na własnej skórze. Chcę przekazać tę wiedzę - zdradza mistrz.
Nie mogło zabraknąć pytania o przyszłość polskich skoków narciarskich. Kamil Stoch z optymizmem patrzy na młode talenty, szczególnie na Kacpra Tomasiaka, który w lutym sensacyjnie sięgnął po trzy medale zimowych igrzysk olimpijskich.
Ten sezon na pewno pokazał, jakim potencjałem dysponujemy jako naród, jeżeli chodzi o tę dyscyplinę. Z tego co wiem, jest budowany bardzo solidny zespół, nie tylko jeżeli chodzi o zawodników, ale przede wszystkim o sztab szkoleniowy. Są wyciągane wnioski po tym sezonie, co można zrobić jeszcze lepiej i na pewno będą wystarczające środki, aby rozwój zawodników był płynny i żeby on był jeszcze na wyższym poziomie - podkreśla Kamil Stoch.
W kontekście zmian na szczycie Polskiego Związku Narciarskiego, Stoch nie chce oceniać pracy Adama Małysza, podkreślając, że z perspektywy zawodnika trudno dostrzec wszystkie aspekty zarządzania. Małysz zapowiedział już, że nie będzie starał się o reelekcję na stanowisku szefa PZN.
Ja jako zawodnik na pewno kogoś takiego na stanowisku prezesa jak Adam Małysz widzę pozytywnie, bo to jest nazwisko znane na cały świat, przede wszystkim ze względów promocji dyscypliny i przyciągania potencjalnych sponsorów - zaznacza w rozmowie z Cezarym Dziwiszkiem Kamil Stoch.
Czy Kamilowi Stochowi brakuje sportowej adrenaliny? Póki co nie, bo to zbyt krótki czas i nawet nie mogłem nabrać dystansu ani odświeżyć głowy po tym wszystkim - zaznacza.
Mistrz planuje w najbliższych miesiącach ograniczyć aktywności i po prostu "zasmakować takiego normalnego życia". Chcę być po prostu normalnym gościem - dodaje z uśmiechem.


