​Polski Związek Piłki Nożnej rozważa wprowadzenie obowiązkowego limitu polskich zawodników w kadrach klubów ligowych. Nowa reforma, nad którą ma pracować specjalna grupa robocza, może diametralnie zmienić oblicze polskiej piłki. Decyzja w tej sprawie może zapaść już podczas najbliższego posiedzenia zarządu federacji.

  • PZPN planuje powołanie grupy roboczej ds. limitu Polaków w ligowych kadrach.
  • Rozważane jest wprowadzenie obowiązku posiadania 8, a docelowo 10 polskich piłkarzy w kadrze meczowej.
  • Konsultacje z klubami i Ekstraklasą SA mają potrwać kilka miesięcy.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Polski Związek Piłki Nożnej przygotowuje się do wprowadzenia przełomowych zmian w funkcjonowaniu klubów ligowych. Podczas najbliższego posiedzenia zarządu federacji ma zostać powołana grupa robocza, której zadaniem będzie opracowanie szczegółów reformy dotyczącej limitu polskich zawodników w kadrach klubów. To odpowiedź na rosnące zaniepokojenie coraz mniejszą liczbą rodzimych piłkarzy w najwyższych klasach rozgrywkowych.

Konsultacje i propozycje: Jak miałby wyglądać nowy limit?

Według wstępnych założeń kluby miałyby obowiązek posiadania w kadrze meczowej minimum ośmiu polskich piłkarzy, a w przyszłości nawet dziesięciu. Choć nie oznacza to konieczności wystawiania ich w podstawowym składzie, to jednak przy kontuzjach i rotacjach kadrowych trenerzy będą musieli częściej sięgać po krajowych zawodników. Konsultacje w tej sprawie mają potrwać kilka miesięcy, a kluby oczekują, że ewentualne zmiany zostaną wprowadzone z odpowiednim wyprzedzeniem.

Przypomnijmy, że od 2019 roku kluby ekstraklasy były zobowiązane do wystawiania co najmniej jednego młodzieżowca w podstawowym składzie, a w niższych ligach nawet dwóch. W 2022 roku przepis ten został złagodzony - młodzi piłkarze musieli rozegrać łącznie 3000 minut w sezonie. Ostatecznie w 2025 roku zrezygnowano z nakazów na rzecz systemu nagród, by - jak tłumaczono - "gra była nagrodą, nie obowiązkiem".

Głosy z klubów: Ostrożność i potrzeba czasu

Większość klubów nie sprzeciwia się całkowicie nowym regulacjom, jednak podkreśla konieczność kilkuletniego okresu przejściowego. Przedstawiciele Piasta Gliwice zaznaczają, że polityka transferowa i budowa kadry planowane są z dużym wyprzedzeniem, a nagłe zmiany mogłyby zaburzyć funkcjonowanie zespołów. Z kolei Widzew Łódź na razie wstrzymuje się od komentarza, czekając na konkretne propozycje.

Wśród szkoleniowców nie brakuje różnych opinii. Trener Górnika Zabrze, Michal Gasparik, podkreśla, że kluczowe jest znalezienie odpowiednich proporcji między Polakami a obcokrajowcami, co jego zdaniem podnosi poziom ligi. Z kolei Marek Papszun z Legii Warszawa popiera kierunek zmian, uznając, że zwiększenie liczby Polaków w kadrach to dobry pomysł.

Od polskich akademii po zagraniczne zaciągi

Kluby takie jak Lech Poznań czy KGHM Zagłębie Lubin od lat stawiają na wychowanków i młodych Polaków. W Lechu aż 15 zawodników w kadrze ekstraklasowej to Polacy. Z drugiej strony są zespoły, które w ostatnich meczach wystawiały niemal wyłącznie obcokrajowców - jak Pogoń Szczecin, gdzie w podstawowym składzie pojawiał się tylko jeden Polak.

Selekcjoner reprezentacji Polski, Jan Urban, otwarcie popiera pomysł zwiększenia liczby Polaków w ligowych kadrach. Jego zdaniem obecna sytuacja, w której w niektórych meczach ligowych występuje zaledwie dwóch-trzech Polaków, zagraża przyszłości kadry narodowej. Urban ostrzega, że jeśli trend się utrzyma, wkrótce może zabraknąć zawodników do gry w reprezentacji.