Klub West Ham United domaga się wyjaśnień, m.in. upublicznienia zapisu rozmowy między sędzią VAR a głównym, która doprowadziła do anulowania bramki dla tej drużyny tuż przed końcem niedzielnego meczu ligowego z Arsenalem (0:1). Decyzja ta może mieć kluczowe znaczenie w ostatecznym układzie tabeli: zwiększyła znacznie szanse Arsenalu na mistrzostwo Anglii i mocno utrudniła obronę West Ham przed spadkiem z elity.

  • Gol Calluma Wilsona dla West Hamu został anulowany przez VAR, co wywołało spore kontrowersje w angielskich mediach.
  • Sędziowie uznali, że Portugalczyk Pablo z West Hamu faulował bramkarza Arsenalu, co było podstawą do anulowania gola.
  • Decyzja VAR wzbudziła debatę o niespójności i roli systemu VAR, zwłaszcza w porównaniu do innych meczów, gdzie podobne sytuacje oceniano inaczej.
  • Arsenal wygrał 1:0 i powiększył przewagę nad Manchesterem City w walce o mistrzostwo, a West Ham pozostaje w strefie spadkowej.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.

Nieuznana bramka dla "Młotów" z Londynu (to popularne określenie drużyny West Ham) to główny temat angielskich mediów od niedzielnego wieczoru.

Analiza VAR: Nie ma gola

Losy spotkania broniących się przed spadkiem "Młotów" z walczącymi o tytuł "Kanonierami" (Arsenalem Londyn) ważyły się do ostatnich sekund. Gospodarze, czyli WHU, mieli szansę na remis i w konsekwencji jeden punkt, gdyby uznany został wyrównujący gol Calluma Wilsona. Ten jednak został anulowany po decyzji VAR.

Działacze WHU domagają się szczegółowych wyjaśnień od władz ligi i organizacji sędziowskiej PGMO (Professional Game Match Officials) po kontrowersyjnej decyzji sędziów, w tym upublicznienia zapisu rozmowy między arbitrem VAR a głównym.

Trafienie Wilsona zostało anulowane, ponieważ sędziowie dopatrzyli się faulu Portugalczyka Pablo z West Hamu na bramkarzu Arsenalu Davidzie Rai.

Czy był faul? Zdania są podzielone

Kontrowersyjna sytuacja wywołała w Anglii debatę o roli i sposobie działania VAR. Podobna sytuacja w meczu Evertonu z Manchesterem City (3:3) tydzień wcześniej została rozstrzygnięta inaczej.

Gdybym był kibicem West Hamu, a właściwie kibicem Manchesteru City (ta drużyna bezpośrednio rywalizuje z Arsenalem o mistrzostwo - przyp. red.), prawdopodobnie byłbym trochę zły, ponieważ podczas tego rzutu rożnego doszło do wielu fauli - ocenił były angielski piłkarz Gary Lineker w podcaście "The Rest is Football".

Współprowadzący Alan Shearer dodał, że zdania ws. faulu na golkiperze Arsenalu z pewnością będą podzielone.

Myślę, że niektórzy pomyślą, że to był faul, a inni, że nie było. Ale większość na pewno będzie się zastanawiać, gdzie podziała się konsekwencja. Bo widzimy coś takiego praktycznie co tydzień, że te same sytuacje są inaczej oceniane - zaznaczył Shearer.

Szanse Arsenalu na mistrzostwo wzrosły

Arsenal wygrał mecz 1:0 i powiększył przewagę na szczycie tabeli Premier League do pięciu punktów nad Manchesterem City, który ma jedno spotkanie zaległe. Pogorszyła się jednocześnie sytuacja West Hamu, który wciąż jest w strefie spadkowej.

Do rozegrania zostały jeszcze dwie kolejki.