Ponad tysiąc uwag zgłoszono do nowej ustawy, która ma zmienić funkcjonowanie Domów Pomocy Społecznej - dowiedział się dziennikarz RMF FM Michał Dobrołowicz. Chodzi o budzące emocje przepisy, których konsultacje zakończyły się wraz z końcem kwietnia. Zgodnie z projektem, do DPS-ów nie będą mogły trafiać już dzieci. Ma pojawić się więcej alternatywnych form opieki, także dla dorosłych.
- Do projektu nowej ustawy dotyczącej Domów Pomocy Społecznej zgłoszono ponad tysiąc uwag.
- W maju rozpocznie się kolejna tura konsultacji społecznych, a ustawa ma wejść w życie w przyszłym roku.
- Po więcej ważnych informacji z Polski i ze świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.
Najwięcej uwag dotyczy nowych form opieki, które mają działać na większą niż dotąd skalę, zamiast Domów Pomocy Społecznej. Jeden z pomysłów to mieszkania wspomagane, czyli specjalne bloki dla osób, które wymagają opieki.
Teraz takich mieszkań w całej Polsce jest tylko 6 tysięcy. Wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Katarzyna Nowakowska zapewnia, że będzie ich więcej.
Tych mieszkań będzie więcej potrzebnych. Wiele będzie zależało od tego, jak długo potrwa ten proces, żeby zmienić i infrastrukturę, ale i podejście do osób z niepełnosprawnościami, żeby Dom Pomocy Społecznej nie był pierwszym przystankiem, ale ostatnim, gdy będzie już niezbędny - dodaje.
Resort chce, żeby ustawa weszła w życie w przyszłym roku. Jeszcze w maju ma ruszyć kolejna tura konsultacji. W maju będziemy analizować uwagi, ale również w maju zaplanowane mamy dalsze spotkania konsultacyjne w różnych regionach i z grupami interesariuszy w obszarze systemu pomocy społecznej i pieczy zastępczej - zapowiada Katarzyna Nowakowska.
Uwagi, które dostaliśmy, dotyczą definicji procesu, jakim jest deinstytucjonalizacja, bo sama ustawa nie zawiera żadnych zapisów zagrażających istnieniu czy uzyskiwania wsparcia w DPS. Po analizie uwag i uzupełnieniu projektu prawdopodobnie zdecydujemy się na ponowne konsultacje, tak by opinia publiczna miała możliwość zaopiniować ewentualne wdrożone zmiany - podkreśla wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej.


