Są zarzuty dla 17-latka zatrzymanego w czasie juwenaliów w Gliwicach. W czwartek wieczorem doszło tam do przepychanek. Musiała interweniować policja, a koncert przerwano. Wczoraj zapadła decyzja, że juwenalia będą kontynuowane. Dziś ich zakończenie.
- Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl
Zatrzymany 17-latek odpowie m.in. za naruszenie nietykalności cielesnej policjanta oraz zranienie go. Grozi mu za to do 3 lat więzienia.
Po przesłuchaniu młody mężczyzna został zwolniony. Objęto go dozorem policyjnym.
Jak wyglądały przepychanki na juwenaliach w Gliwicach? Zaczęło się od tego, że grupa osób, której nie wpuszczono na teren koncertu, sforsowała ustawione tam bariery.
Ochrona nie była w stanie zapanować nad sytuacją, dlatego organizator wezwał policję. Wtedy nastąpił atak na funkcjonariuszy. W ich kierunku poleciały butelki i kamienie. Jednym z rzucających był właśnie zatrzymany 17-latek.
W czasie akcji uszkodzone zostały dwa policyjne radiowozy.
Wczoraj zapadła decyzja, że juwenalia będą kontynuowane. Dziś odbędzie się ich zakończenie.
"Niestety, znacznie większa niż zwykle liczba osób (w tym osób spoza społeczności akademickiej), po informacji o zamknięciu bram nie dostosowała się do regulaminu wydarzenia i poleceń ochrony. Tłum podjął próbę forsowania barierek, co doprowadziło do eskalacji agresji, szturmowania płotu i bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa osób przebywających na Łące Igrowej. W obliczu takich zachowań ochrona oraz Policja musiała interweniować a w efekcie zostaliśmy zmuszeni przerwać wczorajszy koncert" - informowali w piątkowym komunikacie organizatorzy juwenaliów. Przypomnieli też, że wtargnięcie na teren imprezy masowej po zamknięciu wstępu jest przestępstwem.


