FC Barcelona wygrała z Realem Madryt 3:2 w finale Superpucharu Hiszpanii. Jedną z bramek strzelił Robert Lewandowski. Mecz rozgrywany w Dżeddzie, w Arabii Saudyjskiej, obfitował w spektakularne zwroty akcji. Koniec końców, Blaugrana kończyła spotkanie w dziesiątkę.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.

FC Barcelona broniła trofeum.

Jako pierwszy, w 36. minucie do siatki trafił Brazylijczyk Raphinha.

Na odpowiedź Królewskich nie trzeba było długo czekać. Gola, po pięknej indywidualnej akcji, strzelił Vinicius Junior. 

Stało się to w drugiej minucie doliczonego czasu gry.

Jeszcze przed przerwą na bramkę Realu odpowiedział Robert Lewandowski. Polak wykorzystał świetne podanie od Pedriego, wpadł na pole karne i w sytuacji sam na sam sprytnym strzałem pokonał Thibauta Courtois.

To jednak nie koniec! W siódmej minucie doliczonego czasu gry dla drużyny z hiszpańskiej stolicy trafił Gonzalo Garcia. Wydawało się, że Barca wybroni się, gdy Raphinha głową wybił zmierzającą do siatki piłkę. 

Tak się jednak nie stało i do szatni piłkarze schodzili remisując.

W drugiej połowie emocje nie opadły, choć kibice w Arabii Saudyjskiej nie zobaczyli już tylu bramek.

Tych, którzy sercem byli za Dumą Katalonii, ponownie ucieszył Raphinha. Skrzydłowy Barcy, upadając, kopnął piłkę, a ta, odbijając się od zawodniku Realu, oszukała Thibaut Courtois.

Mecz zakończył się wynikiem 3:2 dla Barcelony. W końcówce spotkania czerwoną kartką został ukarany pomocnik Barcelony Frenkie de Jong.

W półfinałach turnieju w Arabii Saudyjskiej Barcelona, bez Polaków w składzie, pokonała Athletic Bilbao aż 5:0, a Real wygrał z Atletico Madryt 2:1.