​W obliczu napięć wokół polityki historycznej między Polską a Ukrainą, przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy Rusłan Stefanczuk wyraził wdzięczność marszałkowi Sejmu Włodzimierzowi Czarzastemu za "wyważone podejście" do trudnych tematów. Politycy podkreślają, że jedność i dialog są kluczowe dla bezpieczeństwa regionu.

  • Przewodniczący ukraińskiego parlamentu Rusłan Stefanczuk podziękował marszałkowi Sejmu Włodzimierzowi Czarzastemu za "wyważone i odpowiedzialne" stanowisko wobec sporów historycznych między Polską a Ukrainą.
  • Czarzasty podkreślił, że w interesie Polski jest utrzymanie dobrych relacji z Ukrainą i apelował o unikanie nieprzemyślanych decyzji w sprawach historycznych.
  • Obaj politycy zgodzili się, że jedność i dialog są kluczowe dla bezpieczeństwa regionu w obliczu zagrożenia ze strony Rosji.
  • Zajrzyj na RMF24.pl - znajdziesz tam więcej ważnych informacji z Polski i ze świata. Bądź na bieżąco.

We wtorek Rusłan Stefanczuk, przewodniczący ukraińskiego parlamentu, publicznie podziękował marszałkowi Sejmu Włodzimierzowi Czarzastemu za "wyważone i odpowiedzialne stanowisko" wobec sporów historycznych dzielących oba kraje.

"Jestem wdzięczny marszałkowi Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej Włodzimierzowi Czarzastemu za wyważone i odpowiedzialne stanowisko. Dziś Ukraina i Polska pozostają strategicznymi partnerami w obliczu wspólnego zagrożenia ze strony Rosji. To właśnie jedność i wzajemne wsparcie w trudnym czasie wzmacniają bezpieczeństwo naszych narodów i całej Europy" - napisał na Facebooku.

Ukraiński polityk podkreślił, że wszelkie spory dotyczące wspólnej historii powinny być rozwiązywane poprzez dialog. "Razem musimy patrzeć w przyszłość, broniąc wolności i niepodległości. Dziękuję Polsce i Narodowi Polskiemu za solidarność, wsparcie i otwarte serca" - dodał.

"Nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy"

W poniedziałek w Sosnowcu marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty odniósł się do kontrowersji wokół zapowiedzi odebrania prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Podkreślił, że w interesie Polski jest utrzymanie dobrych relacji z Ukrainą, a nie zaostrzanie sporów dotyczących polityki historycznej. Nie zalecam decyzji nieprzemyślanych - zaznaczył.

Polityk zwrócił uwagę na rosnącą w Polsce narrację antyukraińską oraz na znaczenie polityki historycznej w relacjach obu krajów. Skrytykował decyzję ukraińskiego prezydenta o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia "Bohaterów UPA", ale podkreślił, że reakcje powinny być przemyślane i wyważone.

Co z tym robić dalej? (...) Bo nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy. Ta teza może się komuś nie podobać, ale jest prawdziwa. Jeśli Ukraina zostanie zajęta, następnym krajem, który będzie atakowany, będzie albo Mołdawia, albo kraje bałtyckie, albo Polska. Ta ostatnia mnie interesuje najbardziej. W związku z tym życiowym interesem Polski jest niepodległość Ukrainy. Życiowym interesem Polski jest również wejście Ukrainy do Unii Europejskiej - powiedział.

Długofalowa perspektywa w relacjach polsko-ukraińskich

Marszałek Sejmu podkreślił, że decyzje dotyczące relacji z Ukrainą powinny być podejmowane z myślą o długoterminowych konsekwencjach. Zauważył również, że Polska nigdy po 1989 roku nie była tak uzależniona od sytuacji geopolitycznej jak obecnie. Wskazał, że największy wpływ na sytuację w kraju mają polityka prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa oraz wojna Rosji z Ukrainą.