Polscy piłkarze zmierzą się w środę w meczu towarzyskim z Nigeryjczykami. Trener Jan Urban zapowiedział wiele zmian w trakcie spotkania. Być może selekcjoner zechce położyć silniejszy akcent na grę w defensywie, co sugerował po niedzielnym, przegranym 0:2 meczu z Ukrainą.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Historia starć obu ekip jest bardzo krótka. Polska grała z Nigerią tylko raz - 23 marca 2018 r. Na stadionie we Wrocławiu przegraliśmy 0:1, a bramkę strzelił nam Victor Moses.
Nigeria spośród swoich trzech ostatnich meczów towarzyskich dwa wygrała (2:1 z Iranem oraz 2:0 z Zimbabwe), a jeden zremisowała (2:2 z Jordanią).
W składzie ma kilku zawodników z topowych lig, m.in. grającego w Galatasaray Victora Osimhena czy piłkarza Atletico Madryt Ademola Lookmana.
Co ciekawe, jednym z najbardziej znanych piłkarzy reprezentacji Polski był urodzony w Nigerii Emmanuel Olisadebe, który po uzyskaniu polskiego obywatelstwa występował w kadrze Polski w latach 2000-2004 i zdobył dla niej 11 bramek. Emerytowany zawodnik pojawił się nawet na konferencji prasowej po niedzielnej porażce z Ukrainą i zapytał trenera Urbana, czy wystawiłby go w ataku obok Lewandowskiego. Jeśli będziesz strzelał tyle samo goli, co wcześniej, to grasz na pewno - odpowiedział z uśmiechem szkoleniowiec.
W środowym meczu nie zobaczymy Jakuba Piotrowskiego, który zmaga się z kontuzją mięśniową.
Spotkanie Polska - Nigeria odbędzie się na PGE Narodowym w Warszawie.
Początek meczu zaplanowano na godzinę 20:45.
Oglądać go będzie można m.in. na kanałach Telewizji Polskiej.


