W wyniku środowego irańskiego ataku na Kuwejt jedna osoba zginęła, a co najmniej 63 zostały ranne. Siedem osób wymagało poważnych zabiegów chirurgicznych. Atak wymierzony był m.in. w pracowników i pasażerów cywilnego lotniska.
- Najnowsze wiadomości z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Bilans ofiar po irańskim ataku przedstawił w środowe popołudnie rzecznik ministerstwa zdrowia Kuwejtu dr Abdullah al-Sanad.
W wyniku ataku na lotnisko jedna osoba zginęła, 63 odniosły obrażenia. Zespoły medyczne nadal monitorują przypadki krytyczne, wymagające intensywnej terapii lub zaawansowanego leczenia.
Według al-Sanada obrażeń doznali cywile, pracownicy lotniska oraz podróżni. Zakres obrażeń obejmował m.in. rany odłamkowe i powstałe w wyniku wybuchów, złamania, urazy głowy, krwotoki mózgowe oraz zatrucia dymem.
Rzecznik zapewnił, że jego resort wdrożył protokoły postępowania w sytuacjach nadzwyczajnych, w tym zarządził pełną mobilizację personelu medycznego, a także ogłosił zwiększoną gotowość na oddziałach ratunkowych i oddziałach intensywnej terapii.
Rzecznik ministerstwa obrony Kuwejtu, pułkownik Saud Abdulaziz al-Atwan, nazwał atak "przestępczą irańską agresją" - poinformował emiracki dziennik "Khaleej Times".


