Polska reprezentacja piłkarska pokonała Albanię 2:1 w półfinale baraży o awans do mistrzostw świata. Po emocjonującym spotkaniu na Stadionie Narodowym drużyna Jana Urbana awansowała do finału, w którym zmierzy się ze Szwecją. Zwycięstwo zapewniły gole Roberta Lewandowskiego i Piotra Zielińskiego. Prezydent Karol Nawrocki odwiedził piłkarzy w szatni i pogratulował im zwycięstwa. Teraz oczekiwanie na decydujące starcie w Sztokholmie.

  • Polska pokonała Albanię 2:1 w półfinale baraży o awans do mistrzostw świata.
  • Gole dla Biało-Czerwonych zdobyli Robert Lewandowski i Piotr Zieliński.
  • W finale baraży Polska zagra na wyjeździe ze Szwecją, która wygrała z Ukrainą 3:1.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Czwartkowy wieczór na Stadionie Narodowym w Warszawie dostarczył kibicom ogromnych emocji. Polska reprezentacja rozpoczęła mecz z Albanią z dużym animuszem, dominując przez pierwsze 15 minut. Jednak to Albańczycy jako pierwsi zdobyli bramkę - w 42. minucie Arber Hoxha pokonał Kamila Grabarę, wyprowadzając gości na prowadzenie. Do przerwy Polacy schodzili do szatni przegrywając 0:1, a atmosfera na trybunach była pełna niepokoju.

Przełamanie po przerwie i popis liderów

Po zmianie stron Biało-Czerwoni pokazali charakter. Wyrównującego gola zdobył Robert Lewandowski po dośrodkowaniu Sebastiana Szymańskiego z rzutu rożnego.

Chwilę później Piotr Zieliński popisał się precyzyjnym strzałem z dystansu i wyprowadził Polskę na prowadzenie 2:1. Albańczycy nie zamierzali się poddać, ale świetnie spisywał się Kamil Grabara, który kilkukrotnie ratował zespół przed utratą gola.

Musieliśmy wygrać ten mecz dla całej Polski, ale przed nami jeszcze finał - podkreślał po spotkaniu Piotr Zieliński.

Prezydent gratuluje, drużyna świętuje

Po końcowym gwizdku do szatni polskich piłkarzy zawitał prezydent Karol Nawrocki, który osobiście pogratulował zawodnikom zwycięstwa. W szatni rozbrzmiało gromkie "Polska!" - piłkarze i sztab trenerski nie kryli radości z awansu do finału baraży.

W mediach społecznościowych zamieścił krótkie, ale wymowne podsumowanie: "Gramy dalej! Brawo Polacy".

Debiut młodej gwiazdy i zmiany w składzie

Spotkanie z Albanią przyniosło także ważny moment dla polskiej piłki - debiut w seniorskiej reprezentacji zaliczył 17-letni Oskar Pietuszewski z FC Porto. Młody skrzydłowy pojawił się na boisku w drugiej połowie i swoją odważną grą przyczynił się do utrzymania korzystnego wyniku. Selekcjoner Jan Urban nie krył zadowolenia z postawy debiutanta, podkreślając, że przed nim wielka przyszłość.

Jan Urban po meczu przyznał, że pierwsza połowa była trudna, a błędy jego podopiecznych napędzały rywali. Po zdobyciu wyrównującej bramki drużyna się odblokowała i zaczęła grać na swoim poziomie - ocenił selekcjoner. Robert Lewandowski podkreślił, że w barażach liczy się przede wszystkim awans, a nie styl gry. Czasem nawet lepiej, jeśli pierwszy mecz nie jest usłany różami. Z chłodną głową podejdziemy do finału - zapowiedział kapitan.

Przed decydującym starciem: Polska kontra Szwecja

Już we wtorek Polacy zmierzą się w Sztokholmie ze Szwecją, która w półfinale pokonała Ukrainę 3:1 po hat-tricku Viktora Gyokeresa. Szwedzkie media zapowiadają "wieczór jak z horroru" i podkreślają, że oba zespoły są głodne sukcesu. Skandynawowie mają rachunki do wyrównania po porażce z Polską w barażach cztery lata temu, a nowy selekcjoner Graham Potter tchnął w drużynę nowego ducha.

Finał baraży w Sztokholmie zapowiada się jako jedno z najważniejszych spotkań ostatnich lat dla polskiej reprezentacji. Zwycięzca zapewni sobie bilet na mistrzostwa świata. Polacy podkreślają, że jadą do Szwecji po wygraną, choć to gospodarze będą faworytem według ekspertów.

Teraz czas na regenerację. Polecimy do Szwecji po to, żeby wygrać - zadeklarował Piotr Zieliński.