Paweł Jaskanis, dyrektor Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, zabrał głos w związku z kontrowersjami wokół koncertu muzyki elektronicznej, który odbył się w zabytkowym otoczeniu. "Dotychczasowe kontrole nie wykazały szkód w substancji zabytkowej pałacu ani jego historycznego otoczenia" - napisał. Przeprosił też za niedogodności związane z faktem, że koncert zakończył się nad ranem. Oświadczenie w sprawie imprezy wydał również Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków. Wynika z niego, że przy organizacji imprezy organizatorzy zignorowali część wcześniejszych ustaleń.
- Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl
Impreza, która wywołała emocje, to Circoloco Warsaw - koncert muzyki elektronicznej. "Historia Circoloco rozpoczęła się w 1999 roku w legendarnym klubie DC-10 na Ibizie, podczas poniedziałkowych afterparty. Z czasem marka stała się globalnym symbolem kultury klubowej, obecnym w najważniejszych ośrodkach sceny elektronicznej na każdym kontynencie i w najbardziej wpływowych miastach świata. W centrum tego projektu stoi założyciel Antonio Carbonaro - twórcza siła stojąca za unikalną tożsamością Circoloco, kształtująca jego kierunek muzyczny, wizję artystyczną oraz wyjątkowy undergroundowy charakter" - pisali organizatorzy na stronie z biletami. Jak podkreślali, "projekt wykracza dziś poza format wydarzeń muzycznych, funkcjonując na styku muzyki, mody i sztuki wizualnej'.
"Wczorajsza kontrowersyjna impreza w Pałacu w Wilanowie zakłócała ciszę nocną w całej dzielnicy! Dostaliśmy wiele zgłoszeń i filmów od mieszkańców, gdzie słychać dźwięk wielokrotnie przekraczający dozwolone normy" - alarmowała w niedzielę mediach społecznościowych organizacja Miasto Jest Nasze.


