Iga Świątek zagra w 1/8 finału turnieju w Rzymie z Naomi Osaką. "Jestem naprawdę podekscytowana" - powiedziała polska tenisistka przed starciem gigantek o awans do ćwierćfinału. Wiadomo już, na kiedy zaplanowano mecz Świątek kontra Osaka.

  • Iga Świątek w 1/8 finału w Rzymie zmierzy się z Naomi Osaką.
  • Iga przyznała, że jest podekscytowana poniedziałkowym spotkaniem i potraktuje je jako cenną lekcję.  
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl

Iga Świątek wygrała w niedzielę z Elisabettą Cocciaretto 6:1 6:0. Polka podkreśliła, że po piątkowym trudnym spotkaniu z Caty McNally ten niedzielny był łatwiejszy. Od początku grałam dziś konsekwentnie - zauważyła na kortach Foro Italico.

Odnosząc się do obu meczów rozegranych dotąd w Rzymie, Iga Świątek zaznaczyła: Grałam dwoma różnymi stylami i myślę, że dobrze mieć takie doświadczenie.

Iga Świątek kontra Naomi Osaka

Myślę, że to będzie trudny mecz - powiedziała Świątek, pytana o poniedziałkowe spotkanie z Osaką. Dodała, że w Madrycie miała szansę z nią trenować.

Wyraziła opinię, że Naomi Osaka może być trudną przeciwniczką. Jestem naprawdę podekscytowana, bo niezależnie od tego, co się wydarzy, będzie to dla mnie lekcja - zapewniła.

Zapytana przez PAP, jaki posiłek byłby dla niej najlepszy, aby mogła nabrać sił przed takim meczem, jaki ją czeka, odparła: Staram się w czasie turnieju jeść lekko. Jakbym miała wybrać najlepszy posiłek w Rzymie, to bym wybrała makaron z guanciale, ale raczej z pewnością tego nie będzie, bo za dużo tłuszczu, więc wybiorę prostsze danie - kurczaka, żeby czuć się lepiej.

Iga Świątek - Naomi Osaka. Kiedy mecz?

Mecz Igi Świątek z Naomi Osaką organizatorzy turnieju w Rzymie zaplanowali na poniedziałkowe późne popołudnie.

Spotkanie rozpocznie się nie wcześniej niż o godzinie 18.

Stadion po stronie Polki

Na uwagę PAP, że stadion w Rzymie w czasie meczu z Włoszką był po stronie Polki, stwierdziła: Może z uwagi na to, jak potoczył się mecz i na wynik, Włosi nie mieli zbyt wielu okazji do klaskania.

Może podobały im się niektóre moje akcje, więc naprawdę to doceniam, bo faktycznie czasem można trafić na kibiców, którzy kibicują bez dwóch zdań dość agresywnie swoim zawodnikom, ale myślę, że także ze względu na to, że mam taką historię w Rzymie, to Włosi też mnie lubią. Jest tu też dużo Polaków - podkreśliła trzykrotna zwyciężczyni turnieju w Wiecznym Mieście.

Mecz na centralnym korcie trwał ponad godzinę i na krótką chwilę zakłócił go przelotny deszcz. Na trybunach było kilkuset wiwatujących Polaków, którzy zagrzewali Świątek do walki.