Do Sejmu wpłynął zaskakujący projekt ustawy autorstwa posłów PiS, który przewiduje całkowity zakaz prowadzenia działalności związanej z kryptoaktywami w Polsce. Jednocześnie część posłów wycofała poparcie dla wcześniejszego projektu regulującego rynek kryptowalut autorstwa Janusza Kowalskiego.

  • Informacje ze świata polityki, kultury, sportu i wiele więcej znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl

W poniedziałek do Sejmu trafił projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, pod którym podpisało się 17 posłów PiS, w tym szef klubu Mariusz Błaszczak oraz poseł Jacek Sasin. Projekt zakłada wprowadzenie zakazu prowadzenia działalności w zakresie kryptoaktywów na terenie Polski.

W uzasadnieniu projektu czytamy: "Zgodnie z proponowanymi zapisami prowadzenie działalności w zakresie kryptoaktywów stanowi nieuczciwą praktykę rynkową niezależnie od spełnienia przesłanek ogólnych określonych w ustawie".

Autorzy projektu podkreślają, że dynamiczny rozwój rynku kryptoaktywów, przy jednoczesnym wysokim poziomie anonimowości transakcji oraz ograniczonej możliwości identyfikacji rzeczywistych beneficjentów środków finansowych, stwarza poważne zagrożenia dla bezpieczeństwa konsumentów i stabilności rynku finansowego.

Janusz Kowalski grzmi

Równocześnie, jak wynika z informacji na stronie Sejmu, czworo posłów PiS - Barbara Bartuś, Jacek Sasin, Maciej Małecki oraz Zbigniew Kuźmiuk - wycofało poparcie dla złożonego w kwietniu projektu ustawy dotyczącej rynku kryptoaktywów. Po tej decyzji projekt nie ma wymaganej liczby podpisów, co uniemożliwia jego dalsze procedowanie.

Propozycja zakazu działalności związanej z kryptowalutami wywołała szeroką dyskusję. Były poseł PiS Janusz Kowalski skomentował na platformie X: "Takie pomysły, jak propozycja zakazania w Polsce działalności dotyczącej kryptowalut, to nie tylko woda na młyn dla projektu 'Kolejna kadencja dla Tuska', ale mobilizacja elektoratu normalsów - młodych Polaków kochających innowacje, którzy gremialnie będą teraz głosować na Konfederację Sławomira Mentzena jako partię zdrowego rozsądku".