Bramki Roberta Lewandowskiego i Piotra Zielińskiego dały zwycięstwo na Stadionie Narodowym w półfinale barażu z Albanią. O awansie na mundial zadecyduje starcie z reprezentacją Szwecji w Sztokholmie we wtorek. Bramkę dla Albańczyków strzelił przed przerwą Arber Hoxha.
- Bądź na bieżąco. Więcej aktualnych informacji sportowych znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Biało-Czerwoni po raz trzeci z rzędu o udział w wielkiej imprezie walczą w barażach. Dwa wcześniejsze podejścia - do mundialu 2022 w Katarze i mistrzostw Europy 2024 w Niemczech - zakończyły się ich sukcesem.
Za pierwszym razem kadrę prowadził Czesław Michniewicz, a za drugim Michał Probierz, którego następcą w lipcu 2025 roku został właśnie Jan Urban. I w czwartkowy wieczór zrobił przedostatni krok na drodze do awansu na mundial 2026. Spotkanie na PGE Narodowym oglądał komplet kibiców, wśród nich prezydent RP Karol Nawrocki.
W bramce, pod nieobecność kontuzjowanego Łukasza Skorupskiego, selekcjoner wystawił Kamila Grabarę. Golkiper Wolfsburga był jednym z dwóch piłkarzy, obok Roberta Lewandowskiego, grających w tym meczu w specjalnej masce ochronnej.
Od początku szansę dostał też pomocnik Sturmu Graz Filip Rózga (trzeci występ w kadrze), natomiast na ławce rozpoczął to spotkanie robiący furorę w lidze portugalskiej Oskar Pietuszewski. 17-latek z FC Porto wszedł na boisko w 46. minucie, debiutując w kadrze i zmieniając właśnie Rózgę.
Trener Urban mówił przed meczem, że spodziewa się Albanii z "akcentem defensywnym". I rzeczywiście, podopieczni Sylvinho od początku skupiali się na obronie i szukaniu szans w kontratakach. Biało-czerwoni mieli przewagę, ale jednocześnie duże problemy z przebiciem się przez szyki dobrze zorganizowanej drużyny rywali.
"My chcemy gola" - coraz rozlegało się z trybun, coraz częściej słychać było też gwizdy.
W 42. minucie gwizdy polskich kibiców stały się jeszcze głośniejsze, natomiast albańscy fani oszaleli z radości. Po błędzie Jana Bednarka sam przed Grabarą znalazł się Arber Hoxha, minął polskiego bramkarza i z ostrego kąta trafił do siatki.


