Policja bada, czy ktoś powinien odpowiedzieć za pomoc w ucieczce adwokata Pawła K., skazanego za spowodowanie śmiertelnego wypadku, w którym zginęły dwie osoby. Postępowanie w tej sprawie wszczęła policja w Hrubieszowie na Lubelszczyźnie - dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada.
- Po jeszcze więcej informacji zapraszamy na stronę główną RMF24.pl
To w Hrubieszowie ścigany, który zasłynął nazwaniem samochodu swych ofiar "trumną na kółkach", ukrył się przed odsiadką i w zeszłym tygodniu został zatrzymany. Teraz śledczy muszą szczegółowo ustalić przebieg ucieczki Pawła K., który nie stawił się w więzieniu, by odbyć karę półtora roku pozbawienia wolności.
Paweł K. kilkukrotnie zmieniał miejsce pobytu. Schronienie znajdował w różnych lokalach. Śledczy muszą wyjaśnić, czy ktoś pomagał mu szukać tych mieszkań, czy ktoś go przewoził z miejsca na miejsce, czy wynajmujący lub właściciele nieruchomości wiedzieli, że jest poszukiwany i nie powiadamiali organów ścigania.
Badana będzie też rola żony prawnika w tej ucieczce. Jeśli okazałoby się, że pomagała mężowi, nie będzie podlegała karze, bo zgodnie z przepisami, ukarać nie można osoby najbliższej.
Do tragicznego wypadku doszło we wrześniu 2021 roku na trasie Barczewo - Jeziorany. Z ustaleń śledczych wynika, że kierujący Mercedesem mężczyzna naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Według aktu oskarżenia, przekroczył podwójną linię ciągłą i zjechał na przeciwny pas, doprowadzając do zderzenia z nadjeżdżającym z naprzeciwka Audi 80. W wyniku wypadku śmierć na miejscu poniosły kierująca oraz pasażerka Audi.
Sprawa zyskała szeroki rozgłos po tym, jak niedługo po zdarzeniu K. opublikował w internecie nagranie ze swoją wypowiedzią. Stwierdził w nim, że wypadek był "konfrontacją bezpiecznego samochodu z trumną na kółkach", sugerując, że to stan techniczny Audi przyczynił się do tragedii. Kontrowersyjna wypowiedź, zamieszczona w mediach społecznościowych, wywołała oburzenie opinii publicznej.


