Pływający pod holenderską banderą statek wycieczkowy MV Hondius, na którego pokładzie wykryto ognisko hantawirusa, przybył w niedzielę na Teneryfę. Według ostatnich informacji kapitan statku, który jest Polakiem, jest w dobrej formie i będzie nadal dowodził statkiem. Obywatel Polski objęty nadzorem sanitarnym z powodu hantawirusa również ma się dobrze i nie ma objawów choroby.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Ewakuacja pasażerów z MV Hondius ma potrwać do wieczora (do godz. 19 czasu lokalnego, godz. 20 w Polsce). Następnie statek wraz z częścią załogi wypłynie do Rotterdamu, gdzie ma przejść dezynfekcję. Potem kapitana czeka sześciotygodniowa kwarantanna w Holandii albo w Polsce.
Jesteśmy cały czas w kontakcie z IHR WHO. Ta sprawa będzie przedmiotem kolejnych ustaleń, kiedy statek dopłynie do Europy - powiedział dr Paweł Grzesiowski, Główny Inspektor Sanitarny.
W niedzielę ewakuowano prawie setkę ze 150 pasażerów, odbyło się też kilka lotów, w tym m.in. do Francji, Niemiec, Holandii i USA, a 14 obywateli Hiszpanii trafiło do szpitala wojskowego w Madrycie.
Na poniedziałek planowano początkowo dwa dodatkowe loty - do Holandii i Australii, jednak ministra zdrowia Monica Garcia poinformowała, że będzie tylko jeden.
Kapitanem MV Hondius jest Jan Dobrogowski. To doświadczony marynarz, który z morzem związany jest od ponad dwóch dekad. Swoją karierę rozpoczął na żaglowcu "Zawisza Czarny", gdzie w 1999 roku jako pierwszy oficer dwukrotnie opłynął legendarny Przylądek Horn. Już trzy lata później, mając zaledwie 26 lat, objął stanowisko kapitana tej jednostki - informuje serwis zawodowy‑kapitan‑jachtowy.pl.
Wcześniej rzecznik MSZ informował, że kapitan Dobrogowski nie potrzebuje żadnej pomocy medycznej ani konsularnej. Służby pozostają jednak w stałym kontakcie z armatorem i monitorują sytuację na statku. Według ostatnich informacji Głównego Inspektoratu Sanitarnego, Dobrogowski jest w dobrej formie i będzie dalej dowodził statkiem.
Kilka ostatnich tygodni było niezwykle ciężkich, ale moja misja nie kończy się wraz z przybyciem na Wyspy Kanaryjskie - powiedział Jan Dobrogowski. W krótkim, kilkuminutowym filmiku opublikowanym przez holenderską firmę Oceanwide Expeditions, do której należy statek, kapitan podziękował załodze i pasażerom, m.in. za cierpliwość, siłę, odwagę i dyscyplinę.
Dobrogowski wyraził żal z powodu śmierci trzech pasażerów. Jak podkreślił, w takich sytuacjach "każdy obraz i każde słowo mogą być wyjęte z kontekstu, co może być szczególnie bolesne dla ludzi, którzy mierzą się z żałobą, niepokojem i niepewnością".
Według najnowszych danych Głównego Inspektora Sanitarnego jedna osoba polskiego pochodzenia, niebędąca pasażerem statku, mogła mieć kontakt z zakażonymi hantawirusem pasażerami wycieczkowca MV Hondius. Została ona objęta nadzorem epidemiologicznym, ale nie wykazuje objawów chorobowych.
Według najnowszych informacji z GIS, podlega ona samoobserwacji i jeżeli coś w jej stanie zdrowia by się zmieniło, to jest w kontakcie z pracownikami GIS.
Wcześniej dziennikarz RMF FM Michał Dobrołowicz ustalił, że osoba ta nie ma żadnych objawów. Jej obserwacja ma potrwać siedem dni.
3 maja Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) poinformowała o śmierci trzech osób na wycieczkowcu MV Hondius, który na początku kwietnia wyruszył z południowej Argentyny w rejs po Atlantyku. Do tej pory organizacja potwierdziła osiem przypadków zakażenia groźnym dla ludzi hantawirusem.
Hantawirusy to wirusy odzwierzęce, których głównym rezerwuarem są gryzonie, takie jak myszy, szczury czy nornice. Do zakażenia dochodzi najczęściej poprzez wdychanie powietrza zanieczyszczonego kałem, moczem lub śliną zainfekowanych zwierząt, a także przez uszkodzoną skórę. Według danych WHO rocznie na świecie odnotowuje się od 10 do 100 tysięcy przypadków zakażenia hantawirusem, a przebieg choroby zależy od szczepu wirusa.
W Europie najczęściej występują wirusy Dobrava i Puumala, które wywołują gorączkę krwotoczną z zespołem nerkowym. W Polsce zakażenia są rzadkie i dotyczą głównie pracowników leśnych. Rocznie odnotowuje się od kilku do kilkudziesięciu przypadków, głównie na Podkarpaciu.
W związku z akcją ewakuacji pasażerów Hiszpania uruchomiła tzw. unijny mechanizm ochrony ludności. Według najnowszej oceny Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) ryzyko dla populacji europejskiej związane z hantawirusem jest obecnie oceniane jako niskie - powiedziała rzeczniczka Komisji Europejskiej Eva Hrnczirzova.
Jak dodała, KE w weekend koordynowała loty ewakuacyjne dla obywateli UE. Wczoraj odbyły się cztery loty w ramach mechanizmu ochrony ludności, z wykorzystaniem specjalnych środków transportu i z zachowaniem niezbędnych protokołów sanitarnych w celu ochrony pasażerów, załóg, personelu operacyjnego, a także ogółu społeczeństwa. Aktywnie wspieraliśmy i koordynowaliśmy ewakuację przeprowadzoną przez Hiszpanię - dodała.
Podkreśliła, że KE jest gotowa pomóc w obszarze transportu, zasobów logistycznych i sprzętu ochronnego, gdyby zaszła taka potrzeba.


