Wyobraź sobie miejsce, gdzie wiosną nad wodą unosi się tak intensywny, słodki zapach, że czuć go z odległości wielu metrów. Na Jeziorze Radomierskim w Wielkopolsce leży Wyspa Konwaliowa – wyjątkowy rezerwat skrywający sekret, którego naukowcy do dziś nie potrafią jednoznacznie wyjaśnić. To tutaj rosną jedyne w Europie konwalie o różowym zabarwieniu pręcików. Choć dziś wstęp na wyspę jest surowo zabroniony, jej niezwykła historia, legendy o krwawej bitwie i dawne tradycje wciąż rozpalają wyobraźnię turystów.
- Wyspa Konwaliowa na Jeziorze Radomierskim to unikat w Europie - słynie z konwalii o różowym zabarwieniu pręcików.
- Legenda głosi, że różowy kolor konwalii pochodzi od krwi poległych żołnierzy w bitwie ze Szwedami.
- Od 1957 roku wyspa jest rezerwatem przyrody, gdzie wstęp jest możliwy tylko z pozwoleniem, ale można ją podziwiać z kajaka.
Wyspa Konwaliowa położona jest w województwie wielkopolskim, na Jeziorze Radomierskim, w obrębie Przemęckiego Parku Krajobrazowego. Zajmuje powierzchnię niemal 25 hektarów i od lat uznawana jest za wyjątkowy skarb przyrodniczy regionu. Już samo przepłynięcie w pobliżu jej brzegów dostarcza niezapomnianych wrażeń - unoszący się w powietrzu zapach konwalii jest wyjątkowy, a różowe zabarwienie ich pręcików stanowi ewenement w skali Europy.
Teren wyspy porasta ponad stuletni, mieszany las, w którym dominują dęby, klony, jesiony, olchy i lipy. Wśród nich znaleźć można wiele chronionych gatunków roślin, takich jak lilia złotogłów, kosaciec syberyjski czy buławnik czerwony. Poszycie leśne tworzą szakłak, dereń i marzanna wonna, a w runie spotkać można żonkila zwyczajnego, żywca cebulkowego, czosnek niedźwiedzi, szczawnik zajęczy czy mojownika dwulistnego.
Jednak to właśnie konwalia majowa o delikatnym różowym żyłkowaniu i niezwykłych nasadach pręcików przyciąga największą uwagę. Roślina ta stała się symbolem wyspy i jest uznawana za unikat w skali europejskiej.
Z niezwykłym zabarwieniem konwalii związana jest stara legenda. W rozmowie z nami przytoczyła ją Patrycja Pabich z Wydziału Promocji i Turystyki Urzędu Gminy Przemęt: podczas najazdu Szwedów na te tereny, na wyspie schroniły się polskie wojska. W krwawej bitwie poległo wielu żołnierzy, a ich krew wsiąkła w ziemię, nadając kwiatom konwalii charakterystyczną, różową poświatę.
Choć naukowcy wielokrotnie badali podłoże i same rośliny, do dziś nie udało się jednoznacznie wyjaśnić, co odpowiada za niezwykłe zabarwienie. Dzięki temu wyspa pozostaje miejscem pełnym tajemniczości i magii.
Historia Wyspy Konwaliowej sięga końca XIII wieku, kiedy to przez kilkaset lat była własnością zakonu Cystersów z pobliskiego Przemętu. Po kasacie zakonu wyspa przeszła na własność rządu pruskiego.
Wyspa była niegdyś miejscem licznych festynów i zabaw ludowych. W okresie wiosennym i letnim mieszkańcy okolicznych miejscowości tłumnie zjeżdżali na wyspę, by tańczyć wśród pachnących konwalii. Na początku XIX wieku, aby wejść na wyspę, należało zerwać bukiecik konwalii - był to swoisty "bilet wstępu".
Zachowały nam się zdjęcia z początku XIX wieku, na których widać panie w wielkich sukniach, kapeluszach, które przepływają tratwą na wyspę. Pierwsza przystań służyła jako zapora, a mieszkańcy przesuwali tratwę linami, by nikt nie zamoczył nóg czy sukni - opowiada Patrycja Pabich.
Od 1957 roku Wyspa Konwaliowa jest rezerwatem przyrody, a wejście na jej teren jest zabronione bez specjalnego pozwolenia. Opiekę nad wyspą sprawuje nadleśnictwo, a jej unikalna flora i fauna są pod ścisłą ochroną.
Wyspa jest także ostoją dla wielu rzadkich gatunków ptaków, takich jak kania czarna, kania rdzawa, czapla siwa, a także liczne gatunki dzięciołów, szpaków i gołębia siniaka.
Mimo ograniczeń, miłośnicy przyrody mogą podziwiać Wyspę Konwaliową z wody. Dla miłośników aktywnego wypoczynku przygotowano specjalny szlak kajakowy o długości 48 kilometrów, który pozwala opłynąć wyspę. I choć dziś wejście na wyspę jest niemożliwe, jej urok można poczuć, podpływając do brzegu i wdychając zapach unikatowych konwalii, które stały się symbolem tego wyjątkowego zakątka Wielkopolski.


