Wielka afera bukmacherska w Czechach. Policyjne naloty i przeszukania, kilkadziesiąt osób zatrzymanych - to efekt wtorkowej akcji czeskich służb. Trwa śledztwo dotyczące ustawiania wyników meczów piłkarskich.

  • We wtorek czeskie służby przeprowadziły szeroko zakrojoną akcję przeciwko ustawianiu meczów i oszustwom bukmacherskim.
  • Czeska federacja piłkarska zwołała nadzwyczajne posiedzenie zarządu i wszczęła 47 postępowań dyscyplinarnych.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Jak poinformowała czeska prokuratura, policja przeprowadziła "zakrojone na szeroką skalę" działania, m.in. dokonała licznych przeszukań domów i innych instytucji, a kilkadziesiąt osób zostało tymczasowo zatrzymanych i jest przesłuchiwanych. Większych szczegółów służby nie ujawniają ze względu na dobro prowadzonego postępowania.

Takiej akcji jeszcze w Czechach nie było

Portal iSport.cz, który jako pierwszy poinformował o sprawie, nazwał ją "największą policyjną akcją w historii czeskiej piłki nożnej".

Czeska federacja piłkarska (FACR) zwołała w związku z tym wydarzeniami nadzwyczajne posiedzenie zarządu.

Od samego początku współpracujemy z organami śledczymi - przekazał prezes związku David Trunda i dodał, że komisja etyki wszczęła już 47 postępowań dyscyplinarnych.

Robię wszystko, co w mojej mocy, aby mafia bukmacherska zniknęła z czeskiego świata sportu - dodał szef FACR, który poinformował, że w kierowanym przez niego związku zarejestrowanych jest ok. 250 tysięcy piłkarzy i 3500 klubów.

Kilkadziesiąt osób zamieszanych w aferę

W sprawę ma być zamieszanych ponad 40 osób: zawodników, działaczy, sędziów i działaczy klubów - od czwartej do pierwszej ligi, a podejrzenia dotyczą również rozgrywek młodzieżowych.

Operacja była następstwem trzyletniego śledztwa, prowadzonego również we współpracy z Europolem i Interpolem. 

Pierwsze mecze, które budziły zastrzeżenia, odbyły się w 2023 roku.

Afery w Turcji i Polsce

Kilka miesięcy temu afera bukmacherska na jeszcze większą skalę wybuchła w Turcji. 

Natomiast przed dwoma tygodniami Polski Związek Piłki Nożnej poinformował o zawieszeniu na pięć lat zawodnika, w związku z podejrzeniem tzw. match-fixingu w meczu 2. ligi oraz niedozwolonych zakładów bukmacherskich, a kilka dni wcześniej przekazano, że - na wniosek Rzecznika Dyscyplinarnego PZPN - prowadzone postępowanie wobec pięciu zawodników szczebla centralnego w związku z podejrzeniem popełnienia przewinień dyscyplinarnych polegających na uczestnictwie w niedozwolonych zakładach.