Mieszkańcy szczecińskich Podjuch wyszli na ulice, by wyrazić sprzeciw wobec budowy ogromnych zbiorników na paliwa w ich sąsiedztwie. Inwestycja, prowadzona bez wymaganych pozwoleń, budzi poważne obawy o bezpieczeństwo i przyszłość lokalnej infrastruktury.

  • Mieszkańcy szczecińskich Podjuch protestowali przeciwko budowie w ich sąsiedztwie zbiorników na paliwa.
  • Inwestycję rozpoczęto bez wydanych pozwoleń.
  • Postępowanie w sprawie wydania warunków zabudowy jest aktualnie zawieszone.
  • Więcej ważnych informacji z Twojego regionu znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Samowola budowlana w sercu osiedla

W piątkowe popołudnie kilkuset mieszkańców Podjuch protestowało przeciwko inwestycji przy ulicy Szklanej. Od kilku miesięcy, bez pozwoleń i bez kierownika budowy, powstają tam ogromne zbiorniki na paliwa. Jak podkreśla współorganizator protestu Jakub Olszewski: "Na terenie naszego osiedla powstaje gigantyczna samowola budowlana i chcemy uzyskać jej rozbiórkę. Nie chcemy takiego sąsiedztwa przede wszystkim ze względów bezpieczeństwa".

Obawy mieszkańców dotyczą także wpływu inwestycji na codzienne życie. Poza tym nie życzymy sobie, aby rozjeżdżano nasze lokalne ulice, cierpiała na tym lokalna infrastruktura, mieszkania, koło których będą przejeżdżały cysterny z tysiącami litrów paliwa - dodaje Olszewski.

Protestujący przeszli ulicą Metalową na Plac Wolności, niosąc transparenty z hasłami: "Stop samowoli budowlanej", "Żądamy rozbiórki nielegalnej inwestycji", "Nie dla bazy paliw w Podjuchach".

Przewodnicząca Rady Osiedla Podjuchy Joanna Kopeć zwraca uwagę na brak konsultacji społecznych: "Mieszkańcy nie chcą takiego sąsiedztwa, ale też nikt z nimi tego nie konsultował. Dowiedzieli się o tym dopiero, gdy zbiorniki urosły nad wiadukt kolejowy i stały się widoczne".

Inwestycja bez pozwoleń i reakcja władz

Zbiorniki o pojemności ponad 160 tys. metrów sześciennych powstają dla firmy Oktan Energy & V/L Service Sp. z o.o. Choć inwestor uzyskał decyzję środowiskową w grudniu ubiegłego roku, prace rozpoczęto bez decyzji o warunkach zabudowy i bez pozwolenia na budowę.

Sprawę nagłośnili mieszkańcy, a Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego kilkukrotnie kontrolował inwestycję. Budowa została wstrzymana, a inwestor wystąpił z wnioskiem o rozpoczęcie procedury legalizacyjnej.

Prezydent Szczecina Piotr Krzystek zawiesił postępowanie w sprawie wydania warunków zabudowy na 18 miesięcy. Jednak, jak podkreślają mieszkańcy, nie rozwiało to ich obaw.

Inwestor przyznaje się do samowoli

Podczas posiedzenia Komisji ds. budownictwa Rady Miasta Szczecina przedstawiciel inwestora, adwokat Kacper Stukan, przyznał, że doszło do samowoli budowlanej. Zapewniał jednak, że baza paliwowa została zaprojektowana przez fachowców, prace były nadzorowane przez osoby z uprawnieniami, a do budowy zbiorników użyto certyfikowanej stali.

Adwokat podkreślił, że w Podjuchach mają być składowane wyłącznie paliwa III klasy, takie jak olej napędowy czy olej do zbiorników żeglugowych, które są bezpieczniejsze niż benzyna czy gaz. Obiekt ma mieć charakter logistyczno-magazynowy, a nie operacyjny.

O możliwych nieprawidłowościach przy tej inwestycji poinformowano prokuraturę, policję, prezydenta Szczecina oraz Wody Polskie. Zawiadomienie złożył klub radnych Koalicji Obywatelskiej.