​Piłkarki FC Barcelony na cztery kolejki przed końcem sezonu ligowego zapewniły sobie mistrzostwo Hiszpanii. W środę pokonały w derbach Katalonii Espanyol 4:1 i mają 16 punktów przewagi nad drugim Realem Madryt. Zespół ze stolicy ma do rozegrania jeszcze pięć meczów, ale nie ma szans dogonić największe rywalki. Ewa Pajor tym razem usiadła na ławce rezerwowych.

  • Bądź na bieżąco. Po więcej aktualnych informacji sportowych zapraszamy na stronę główną RMF24.pl

Takiej serii zwycięstw w rodzimej lidze piłkarkom FC Barcelony śmiało mogli by pozazdrościć koledzy z drużyny Wojciecha Szczęsnego i Roberta Lewandowskiego. 

Żeńska drużyna Barcelony tytuł wywalczyła bowiem siódmy raz z rzędu. W sumie "Duma Katalonii" ma koncie jedenaście tytułów mistrza kraju w kobiecych rozgrywkach. 

Status gwiazdy w Barcelonie ma reprezentantka Polski Ewa Pajor, która walczy o pierwsze miejsce w klasyfikacji najlepszych strzelczyń rozgrywek. Zajmuje drugie miejsce z 16 bramkami, prowadzi zaś jej klubowa koleżanka Claudia Pina, która ma o jedno trafienie więcej. 

Barcelona co prawda świętuje wygranie ligi hiszpańskiej, ale w tym sezonie ma jeszcze szansę na dwa ważne trofea. W najbliższych dniach rozegra dwumecz z Bayernem Monachium w półfinale Ligi Mistrzyń, a 16 maja br. zmierzy się z Atletico Madryt w finale Pucharu Królowej.